

Pierwsza połowa nie przyniosła goli pomimo kilku prób z obu stron. Impas przełamał natomiast w 58. minucie Ivi Lopez. Hiszpan zdecydował się na bezpośredni strzał z rzutu wolnego i zaskoczył Rafała Strączka.
W samej końcówce kropkę nad "i" w kwestii triumfu częstochowian postawił zaś Vladislavs Gutkovskis, który pojawił się na murawie raptem kilka minut przed swoim trafieniem. Gdy wygrana Rakowa była już de facto pewna, Mateusz Wdowiak wykorzystał jeszcze sytuację sam na sam z bramkarzem rywali i ustalił wynik potyczki na 3:0. A trzeba dodać, że przyjezdni nieco ponad 20 minut grali w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Fabio Sturgeona.
Stal Mielec - Raków Częstochowa 0:3 (0:0)
Bramki: Lopez 58', Gutkovskis 80', Wdowiak 90+1'