

Legia Warszawa ma najwięcej strzelonych goli. Cracovia zaś - najszczelniejszą defensywę. Po czterech ostatnich kolejkach te drużyny nieprzerwanie zajmują dwie pierwsze lokaty. W sobotę zaś w bezpośredniej potyczce rozstrzygną kwestię pozycji lidera w PKO Bank Polski Ekstraklasie.
To pierwsze starcie lidera i wicelidera PKO Bank Polski Ekstraklasy od 1 września 2019 roku. Tyle, że wtedy role te pełniły odpowiednio: Śląsk Wrocław i Pogoń Szczecin. Od początku istnienia formatu ESA37 - a więc już blisko siedem lat - dwie najwyżej sklasyfikowane drużyny w tabeli rywalizowały ze sobą łącznie dwadzieścia trzy razy. Takie starcie zdarza się zatem przeciętnie raz na jedenaście kolejek. W tym okresie dziewięciokrotnie triumfowała ekipa z pierwszego miejsca, o jeden sukces mniej mają pretendenci, sześć razy padł zaś remis.
Dziś w takim starciu swoje aspiracje skonfrontują drużyny reprezentujące dwa żywioły. Niezwykle bramkostrzelna Legia Warszawa i szczelna w obronie Cracovia. Które z powiedzeń okaże się trafniejsze: "najlepszą obroną jest atak, czy "drużynę buduje się od obrony"?
MACHINA OFENSYWNA
•NAJWIĘCEJ STRZELONYCH GOLI
Legia Warszawa to największa siła ofensywna ostatnich lat. Stołeczny zespół w tym sezonie strzelił już 49 goli, co daje średnio aż 2,13 trafienia na spotkanie. W poprzedniej kampanii pierwszy zespół - Wisła Kraków - osiągnął taką liczbę zdobytych bramek dopiero w 27. serii spotkań. Ostatnio lepszy wynik od Wojskowych na tym etapie zmagań miała zaś także Biała Gwiazda, ale zdarzyło się to ponad dekadę temu - w edycji 2007/2008 (52 bramki). Jeśli Legia jednak utrzyma aktualne tempo, to na koniec rozgrywek na jej koncie będzie figurować 78 goli, co pozwoli temu zespołowi pobić rekord obecnego stulecia. Aktualnie dzierżony jest on przez Wisłę Kraków z 75 trafieniami w sezonie 2002/2003.
• SZEŚĆ MECZÓW Z RZĘDU U SIEBIE Z TRZEMA STRZELONYMI GOLAMI
A już wybitnie imponująco wyglądają wyniki strzeleckie Legii Warszawa na własnym boisku. Wojskowi w roli gospodarza strzelili 34 gole w dwunastu rozegranych meczach w tym sezonie. Daje to średnią 2,83 bramki na spotkanie. Poprzednio lepszy wynik po takiej liczbie spotkań u siebie miała Wisła Kraków w zmaganiach 2003/2004 (35). Wojskowi w sześciu ostatnich starciach przy Łazienkowskiej zawsze trafiali co najmniej po trzy razy. To pierwsza taka seria wśród wszystkich zespołów Ekstraklasy w całym XXI wieku!
Cracovia na wyjazdach jest zdecydowanie mniej skuteczna niż u siebie. Ma tyle samo goli strzelonych co straconych (po 11). Ten wynik lokuje ją dokładnie w połowie stawki. W czterech z pięciu ostatnich meczów poza swoim obiektem trafiła tylko raz.
Od października @LegiaWarszawa strzela u siebie średnio ponad 4 gole na mecz! ????
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) February 25, 2020
• PONAD POŁOWA MECZÓW Z DWIEMA BRAMKAMI
W sobotę oko w oko staną drużyny z najdłuższymi seriami ze strzelonym golem w tym sezonie. Cracovia w czternastu pierwszych kolejkach zawsze trafiała chociaż raz. Legia Warszawa zaś w tym momencie legitymuje się passą złożoną z dwunasu spotkań ze zdobyczą bramkową. Obaj rywale mają obecnie również tyle samo spotkań w których pokonywali bramkarzy przeciwników (po 19). Pod tym względem lepszy od nich jest wyłącznie Lech Poznań (21)
Ale już w liczbie starć z co najmniej dwoma trafieniam na koncie Legia Warszawa znacznie góruje nad całą stawką. Ma ona na koncie aż trzynaście takich spotkań, czyli dokonywała takiego wyczynu w 56,5% wszystkich rozegranych kolejek. Zawodnikom Aleksandara Vukovicia brakuje też już tylko jednego kroku do dwucyfrowej liczby spotkań z minimum trzema bramkami. W całej poprzedniej kampanii udało się to wyłącznie Wiśle Kraków. Dziesiąty taki mecz rozegrała jednak dopiero w ostatniej kolejce zmagań. Pasy natomiast tylko trzykrotnie w obecnej edycji zmagań strzeliły więcej niż dwa gole w meczu.
• SKUTECZNOŚĆ KANTE
Zawodnik Legii Warszawa, Jarosław Niezgoda, jako pierwszy w tym sezonie osiągnął dwucyfrową liczbę bramek. W przerwie zimowej opuścił on jednak PKO Bank Polski Ekstraklasę na rzecz amerykańskiej Major League Soccer. W jego buty natomiast błyskawicznie wskoczył Jose Kante. Dziś reprezentant Gwinei ma już na swym koncie dziesięć trafień. W ten sposób Legia stała się jedynym zespołem w stawce w którym dwóch graczy zanotowało "dwucyfrówkę". Napastnik Wojskowych strzelał gole w każdym z czterech ostatnich meczów w Warszawie. Jako jedyny wpisał się również na listę strzelców we wszystkich kolejkach po przerwie zimowej. Łącznie zaś pokonał bramkarzy rywali siedem razy w siedmiu poprzednich meczach.
Pasy nie mają napastnika tego pokroju. Najlepsi strzelcy w ich wewnętrznej klasyfikacji snajperskiej, Rafael Lopes i Sergiu Hanca, mają po siedem goli. Zarówno dla Pasów jak i dla Legii w tej edycji zmagań trafiało po trzynastu graczy. To najlepsze rezultaty w całej stawce.
???? @JoseKante w formie! Napastnik @LegiaWarszawa jest siódmym zawodnikiem z dwucyfrową liczbą goli w tym sezonie.
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) February 24, 2020
SZCZELNY MUR
• NAJMNIEJ GOLI STRACONYCH
Cracovia to - ex aequo z Pogonią Szczecin - zespół z najszczelniejszą linią defensywną w stawce. Straciła zaledwie osiemnaście goli w dotychczasowych dwudziestu trzech kolejkach. W siedmiu poprzednich sezonach lepiej od niej wypadł pod tym względem tylko Lech Poznań w rozgrywkach 2017/2018 (16). Pasy inkasują bramki od rywali w bieżącej edycji zmagań średnio zaledwie co 115 minut. Na wyjeździe ich wynik jest nieco gorszy, ale i tak przeciętnie tylko raz w spotkaniu piłka wpada do siatki zespołu Michała Probierza. Legia Warszawa zajmuje w tym samym zestawieniu piąte miejsce zarówno ogółem (23 gole, średnio 1 stracony na 90 minut), jak i w roli gospodarza (9, średnio 1 stracony na 120 minut).
• CZTERY STRACONE GOLE W JEDENASTU OSTATNICH MECZACH
W rejestrze Pasów, i tak pękatym w rozmaite dokonania w defensywie, wyróżnia się okres jedenastu ostatnich meczów. W tym czasie przeciwnicy zdołali bowiem umieścić w bramce Cracovii tylko cztery strzały. Oznacza to straconego gola średnio co zaledwie 247,5 minuty. W żadnym z tych starć rywale nie zdołali również zdobyć więcej niż jedną bramkę. W tym samym czasie Wojskowi wyłapali dziesięć trafień.
W trwających rozgrywkach Pasy mają najwięcej meczów bez straty gola w całej stawce - dziesięć (tyle samo Pogoń Szczecin) przy ośmiu u Wojskowych. W dziewiętnastu starciach w tej kampanii Cracovia traciła zaś maksymalnie jednego gola. Legia jest tu gorsza o trzy takie starcia.
???? #TegoDnia dokładnie rok temu @MKSCracoviaSSA przerwała serię 68 lat bez zwycięstwa na stadionie Legii! #LEGCRA
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) February 17, 2020
Dziś obie drużyny z tą samą liczbą punktów na szczycie tabeli #Ekstraklasa ???? pic.twitter.com/VBK21SP4Ul
• NAJMNIEJ STRZAŁÓW CELNYCH PRZECIWNIKÓW
Legia Warszawa oddaje najwięcej strzałów celnych w tym sezonie (7,2/mecz) i ma największą celność strzałów (43%) Ale w starciu z Cracovią będzie mieć utrudnione zadanie. Bo akurat Pasy to zespół, który dopuścił przeciwników do najmniejszej liczby takich zagrań w całych bieżących rozgrywkach. Rywalom udało się to tylko 80 razy, czyli ledwie 3,48 razy w spotkaniu, przy średniej 4,93 dla całej ligi. Z tego co 4,44 z nich lądował w siatce (przeciętnie w lidze - co 3,99). Od 6. kolejki tylko w rewanżowym starciu z Lechem pozwolili rywalom na oddanie więcej niż pięć strzałów celnych w meczu.
Z drugiej strony Legii potrzeba tylko 3,38 próby na zmieszczenie piłki w siatce, zaś sami dopuścili konkurentów łącznie do 89 strzałów celnych, co stanowi drugi wynik w lidze.
• LIDER PESKOVIĆ
W pierwszym spotkaniu tego sezonu Michał Probierz dał zagrać między słupkami bramki Cracovii Lukasowi Hrosso. Od drugiej kolejki pozycję golkipera numer jeden na stałe objął jednak już Michal Pesković. Decyzja okazała się nad wyraz słuszna. Dziś Słowak jest pierwszy wśród kolegów po fachu w liczbie czystych kont, z 10 spotkaniami na koncie, tak samo jak Dante Stipica (Pogoń Szczecin). Gdyby jednak zastosować kryterium znane z Premier League, to bramkarz Pasów byłby przed Chorwatem w wyścigu o Złote Rękawice, z racji mniejszej sumy spotkań w rejestrze (22-23). Średnio wyjmuje piłkę z siatki co 116,5 minuty.
Zajmuje także trzecią lokatę - za Mickey'em van der Hartem (Lech Poznań) i Markiem Koziołem (Korona Kielce) - wśród przedstawicieli swego fachu pod względem najdłuższej serii bez straty gola (429 minut). Ponadto żaden z przeciwników nie pokonał go więcej niż raz w tym sezonie. Gdyby utrzymał tę passę, to wykluczy to z polowania na gole w sobotnim starciu Waleriana Gwilię i Mateusza Cholewiaka.
Jego najbliższy przeciwnik, Radosław Majecki, na "zero" zagrał zaś w ośmiu starciach. Najdłużej bez straty gola pozostawał zaś maksymalnie przez 239 minut. Pesković ma także lepszą od niego skuteczność obronionych strzałów (78-74%).
NAJWIĘCEJ MECZÓW Z CZYSTYM KONTEM 2019/2020
| MECZE Z CZYSTYM KONTEM | MECZE ROZEGRANE | |
| Michal Pesković (Cracovia) | 10 | 22 |
| Dante Stipica (Pogoń Szczecin) | 10 | 23 |
| Frantisek Plach (Piast Gliwice) | 9 | 23 |
| Mickey van der Hart (Lech Poznań) | 9 | 23 |