
Dziś wypada przedostatni meczowy piątek sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy 2021/2022. To wskazuje, że rozgrywki wchodzą już w decydującą fazę. Dziś w planie rywalizacji figurują mecze: Radomiak Radom - KGHM Zagłębie Lubin i Legia Warszawa - Górnik Zabrze.
RADOMIAK RADOM - KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
Na ekstraklasowej mapie nie ma chyba bardziej symbolicznego miejsca dla Mariusza Lewandowskiego niż KGHM Zagłębie Lubin. Tu przyszły reprezentant kraju rozpoczynał swą karierę piłkarską w najwyższej lidze. Debiut wypadł na 15 marca 1997 roku i starcie Miedziowych z Legią Warszawa (1:2). Łącznie zaś zagrał w barwach tego klubu w elicie 37 razy. Na tym jednak nie koniec lubińskich epizodów w biografii tej postaci. Wszak właśnie w KGHM Zagłębiu Lubin ponad dwadzieścia lat później zaliczył również swój premierowy występ w roli szkoleniowca w Ekstraklasie (4:2 z Bruk-Betem Termalica Nieciecza). Poza nim jeszcze tylko Aleksandar Vuković z obecnych trenerów zanotował piłkarski oraz szkoleniowy debiut na tym szczeblu w jednym klubie.
Lewandowski w KGHM Zagłębiu przed prawie pięciu laty zastąpił zaś... Piotra Stokowca gdy dobiegła końca jego pierwsza kadencja na Dolnym Śląsku. Wtedy szkoleniowiec ten między innymi miał na koncie brązowy medal zdobyty z Miedziowymi w sezonie 2015/2016 w roli beniaminka. Dziś zaś musi bić się o utrzymanie. Radomiak Radom jest w tym momencie o osiem pozycji nad Miedziowymi, a i tak... to najniżej sklasyfikowany rywal tego zespołu w końcówce rozgrywek 2021/2022. Po nim będą musieli zmierzyć się z liderem oraz wiceliderem obecnej tabeli. Tymczasem obecnie posiadają zaledwie dwa punkty przewagi nad Wisłą Kraków oraz Bruk-Betem Termalica Nieciecza, czyli rywalami ze strefy spadkowej.
WARTO WIEDZIEĆ:
LEGIA WARSZAWA - GÓRNIK ZABRZE
W piątek zmierzą się dwie drużyny z największą liczbą mistrzostw Polski w historii (15-14, tyle samo co Górnik Zabrze też: Ruch Chorzów). W tej edycji rozgrywek jednak już definitywnie potraciły szansę na złote medale. Obie skończą na pewno rywalizację poza czołową "piątką". Może jeszcze po obu stronach barykady całkiem niedawno były nadzieje na nieco lepsze rezultaty w końcowej tabeli, ale w pięciu poprzednich potyczkach solidarnie zdobyły zaledwie po cztery punkty. Górnik w 30. kolejce pokonał KGHM Zagłębie Lubin (4:2), w zeszłym tygodniu zaś zremisował z Radomiakiem Radom (0:0). Za Wojskowymi z kolei seria trzech porażek z rzędu. W ten sposób mają oni najgorszy wynik przegranych w stawce ogółem (17, tyle samo: KGHM Zagłębie Lubin), jak i w spotkaniach na własnym terenie (7, tyle samo: KGHM Zagłębie Lubin).
Nie brak jednak i w Warszawie i w Zabrzu wyróżniających się postaci w kategoriach indywidualnych w przekroju całej ligi. Na przykład Josue Pesqueira zanotował najwięcej asyst w tym sezonie (10). Paweł Wszołek jest z kolei w ścisłej czołówce jeśli chodzi o stopień konwersji prób na zdobycze bramkowe. Strzelił bowiem pięć goli przy zaledwie siedmiu strzałach celnych. Po stronie Górnika Zabrze można zaś wyróżnić lidera klasyfikacji strzelców w liczbie goli strzelonych głową - Krzysztofa Kubicę (5 goli), czy najskuteczniejszego zawodnika w trafieniach uzyskanych po strzałach zza pola karnego - Lukasa Podolskiego (4, tyle samo: Erik Exposito i Patryk Szysz).
WARTO WIEDZIEĆ: