

Kto miałby zapewnić nam największe emocje w nadchodzącej serii spotkań, jak nie dwie najaktywniejsze w ofensywie drużyny? Legia Warszawa i Pogoń Szczecin oddają w tym sezonie najwięcej strzałów (367-363), a także strzałów niezablokowanych (253-255). Ich próby zdobycia bramek, blokowane przez defensorów i golkiperów, przynoszą im również najwięcej rzutów rożnych (144-142). Po akcjach ze stojącej piłki, ale też z gry, są w stanie wykreować sobie na tyle dogodne sytuacje, by móc się pochwalić najwyższym współczynnikiem goli oczekiwanych w lidze (xG: 38,81 - 36,33).
Pomimo imponującej łatwości w tworzeniu sytuacji strzeleckich, żadna z tych drużyn nie jest na tym etapie sezonu najskuteczniejszą ofensywą ligi. Ba, Legia Warszawa nie znajduje się nawet na podium klasyfikacji zdobytych bramek, zajmując dopiero piąte miejsce. Pogoni Szczecin idzie lepiej, ale do liderującej Jagiellonii Białystok wciąż brakuje im aż siedmiu goli.
Jakość nad ilością obie drużyny planują stawiać w 2024 roku. Pogoń Szczecin w trzech pierwszych meczach PKO Bank Polski Ekstraklasy strzeliła aż dziewięć goli, a Legia Warszawa pięć. Od momentu wznowienia rozgrywek najlepszym piłkarzem pod względem punktów zdobytych w klasyfikacji kanadyjskiej jest kapitan Portowców, Kamil Grosicki. Doświadczony skrzydłowy w lutym zdobył dwie bramki i zanotował dwie asysty. W nadchodzącej kolejce będzie wyjątkowo zmotywowany, aby przedłużyć tę serię, bo będzie to dla niego powrót na stadion swojej byłej drużyny. W zespole ze stolicy Grosicki występował w pierwszej dekadzie XXI wieku, a więc ponad piętnaście lat temu. Od powrotu do Ekstraklasy na Łazienkowskiej 3 rywalizował do tej pory tylko raz w zremisowanym 1:1 spotkaniu.
Łącznie w czterech ostatnich starciach Wojskowych z Portowcami obie drużyny trafiały do siatki. Zazwyczaj częściej niż raz, bo średnio w tych spotkaniach padały 4 gole/mecz. Legia strzeliła z tym rywalem najwięcej goli w Ekstraklasie (214), w domowych meczach średnio zdobywając z nim 2,24 bramki/mecz. Może pochwalić się bilansem bramkowym na poziomie: +111. Odpowiedzią warszawiaków na lidera klasyfikacji asystentów, Kamila Grosickiego, może być Tomas Pekhart, który w pięciu meczach z Portowcami trzykrotnie wpisywał się na listę strzelców. Większe szansę na trafienie w sobotnim starciu wielu dawać będzie jednak Efthymisowi Koulourisowi, który oddał 29 strzałów w siedmiu ostatnich meczach. Biorąc pod uwagę, że Pogoń Szczecin w sześciu poprzednich starciach z Legią zdobywała bramkę (średnio 2,17/mecz), możemy zakładać, że starcie dwóch najaktywniejszych w ofensywie drużyn nie zakończy się bezbramkowym remisem.