

Między 11., a 2. zespołem po ośmiu kolejkach sezonu są tylko cztery punkty różnicy. Dziś zaś zagra aż pięć drużyn z tej grupy w tabeli: Górnik Zabrze, Śląsk Wrocław, Wisła Płock, Wisła Kraków i Pogoń Szczecin. Poza tym gronem plasuje się jedynie gospodarz pierwszego spotkania - Bruk-Bet Termalica Nieciecza.
BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA - GÓRNIK ZABRZE
Tomasz Loska i Roman Gergel niegdyś stanowili o sile Górnika Zabrze. Ten pierwszy był podstawowym bramkarzem między innymi w sezonie 2017/2018, zakończonym najlepszym wynikiem tego klubu w XXI wieku - 4. miejscem. Drugi zaś w latach 2014-2016 zdążył uzbierać 71 meczów, w których strzelił 16 goli. W tym całkiem pokaźnym rejestrze znajduje się między innymi pierwszy w historii najwyższej polskiej ligi "czwórpak" obcokrajowca, uzyskany w grudniu 2015 roku w derbowym starciu z Piastem Gliwice. W poprzedniej edycji 1. Ligi razem ze Słoniami świętowali zaś powrót do elity, a Słowak dodatkowo dołączył do tego tytuł króla strzelców. Na razie start po trzyletniej pauzie nie przynosi im jednak większej radości. Zespół z najmniejszej miejscowości na tym szczeblu jako jedyny nie dopisał jeszcze pełnej puli do swojego dorobku w trwającej kampanii.
Najjaśniejszą postacią ekipy Mariusza Lewandowskiego jest chyba Piotr Wlazło. Do niego należy połowa wszystkich bramek Bruk-Betu Termalica w sezonie 2021/2022. Daje mu to pod względem udziału w puli bramkowej swego klubu w bieżących rozgrywkach trzecią pozycję. Miano bezapelacyjnego lidera dzierży zaś jego rywal z niedzielnej potyczki - Jesus Jimenez. Nie było jeszcze spotkania Górnika Zabrze w tym sezonie, w którym jego drużyna trafiała do bramki, a jego brakowałoby na liście strzelców. W sześciu ostatnich starciach ligowych tylko raz nie zdołał pokonać golkipera przeciwników.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Górnik Zabrze w tym sezonie jeśli traci gola pierwszy, to nie zdobywa bramki w meczu
- Te drużyny prowadzą trenerzy z największą liczbą występów w reprezentacji Polski z obecnie pracujących (Mariusz Lewandowski: 66, Jan Urban: 57)
ŚLĄSK WROCŁAW - WISŁA PŁOCKTen mecz wypada 26 września, czyli w imieniny Damiana. Dla Wisły Płock to chyba całkiem szczególna data - strzelcy 4 z 6 ostatnich goli tej drużyny noszą bowiem właśnie to imię. Mowa tu o tercecie Warchoł - Rasak - Michalski. Ten pierwszy to po ośmiu kolejkach sezonu najlepszy snajper rozgrywek spośród Polaków (4 gole, tyle samo: Bartosz Śpiączka z Górnika Łęczna), a także najskuteczniejszy w ogóle zawodnik po odliczeniu trafień z rzutów karnych (4, tyle samo: Mikael Ishak i Jesus Jimenez). Jednak cała ekipa Nafciarze prezentuje się znakomicie od strony ofensywy. W 5 ostatnich meczach zawodnicy Macieja Bartoszka zdobyli łącznie 13 bramek, co daje średnią 2,6/spotkanie.
Tyle tylko, że płocczanom kompletnie nie wiedzie się na wyjazdach. Przegrali wszystkie cztery potyczki w gościach w tej odsłonie zmagań, choć - faktycznie - każdy z nich różnicą zaledwie jednego gola. Teraz zaś dodatkowo przyjeżdżają na bardzo ciężki teren. Śląsk Wrocław przegrał tylko 1 z 19 ostatnich meczów w roli gospodarza. W ogóle przegrane zdarzają mu się niezmiernie rzadko. Odkąd Jacek Magiera objął stery tej ekipy, tylko raz wrocławianie zeszli z murawy bez żadnej zdobyczy. Jeśli i dziś nie zdołają wywieźć pełnej puli, w drugim z trzech ostatnich sezonów będą się legitymować zerem po stronie porażek po rozegraniu dziewięciu kolejek.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Bramkarze Śląska Wrocław obronili najwięcej celnych strzałów przeciwników w tym sezonie (30)
- W każdym z 2 ostatnich meczów minimum połowa celnych strzałów przynosiła Wiśle Płock gole (5 goli z 8 celnych strzałów)
WISŁA KRAKÓW - POGOŃ SZCZECIN
Mecze między nimi ostatnio nieco wstrząsały ligową tabelą. We wrześniu 2018 roku Wisła Kraków była liderem rozgrywek, Pogoń Szczecin zajmowała zaś przedostatnie miejsce i nie miała na koncie jeszcze żadnej wygranej w tamtym sezonie. W grudniu 2019 roku to Portowcy przewodzili stawce, a Biała Gwiazda zamykała stawkę po serii dziesięciu porażek. Wreszcie przed siedmioma miesiącami również przedstawiciel Zachodniego Pomorza plasował się na szczycie tabeli, a Wiślacy atakowali z 13. lokaty. Co łączy te trzy spotkania, rozegrane w krótkim przecież odcinku czasowym? We wszystkich wygrywał zespół z niższej pozycji. W każdym przypadku porażkę ponosił więc lider klasyfikacji łącznej!
Dziś nie ma między nimi aż takiej przepaści w tabeli. Pogoń po ośmiu kolejkach jest trzecia, Wisła Kraków zaś znajduje się na siódmym miejscu. Ex aequo z duetem Śląsk Wrocław - Wisła Płock to najwyżej rozstawiona para pod względem średniej pozycji (5) w zestawieniu 9. kolejki rozgrywek. Mimo tego nie najgorszego rezultatu w dotychczasowym przebiegu kampanii oba zespoły mają sporo dziś do udowodnienia. Wisła Kraków liże rany po dotkliwej porażce - najwyższej w sezonie w całej stawce - 0:5 z Lechem Poznań. Pogoń Szczecin z kolei nie przegrała czterech meczów z rzędu, lecz trzy ostatnie punkty w tym rejestrze to same remisy, które bolą tym bardziej, że w każdym z nich Portowcy prowadzili łącznie przez 150 minut. Wszystkie wyrównujące bramki przeciwników przyszły zaś po 75. minucie gry!
WARTO WIEDZIEĆ:
- Wisła Kraków wygrała 5 z 6 ostatnich meczów z Pogonią Szczecin u siebie
- Jeśli Pogoń Szczecin strzeli gola, to Wisła Kraków zostanie pierwszym klubem z którym zdobyła 100 bramek