

Osiem czystych kont w dziesięciu ostatnich meczach w Ekstraklasie oraz seria prawie 500 minut bez straty gola. Takimi osiągnięciami legitymuje się Vladan Kovacević z Rakowa Częstochowa przed startem 13. kolejki sezonu. To stawia go wśród najlepszych bramkarzy ostatnich lat w najw
Upłynęły niecałe cztery minuty II połowy spotkania Rakowa Częstochowa z Cracovią, gdy pomocnik Pasów, Michał Rakoczy, sprytnym, plasowanym strzałem podwyższył prowadzenie swojej ekipy na 3:0. Od tego czasu Vladan Kovacević już ani razu nie musiał wyciągać piłki z siatki. O ile zespół Jacka Zielińskiego rzeczywiście w końcówce spotkania mogło wtedy uśpić wysokie prowadzenie, to następnych pięciu przeciwników (Legia Warszawa, Radomiak Radom, Widzew Łódź, Piast Gliwice i Miedź Legnica) w ogóle już nie dało rady znaleźć sposobu na defensywę zespołu spod Jasnej Góry.
BLISKO 500
Na pewno spora w tym zasługa ustawienia drużyny Marka Papszuna. Obrońcy zablokowali wszak 18 strzałów przeciwników w tym czasie (31,6% oddanych) i dopuścili zaledwie do 11 strzałów celnych (średnio 2,2/mecz). Z tego jedynie dwa miały xG powyżej 0,1. Wśród nich znalazł się jednak także i rzut karny obroniony przez Kovacevicia w poniedziałkowej rywalizacji z Miedzią Legnica, a to w trwającym sezonie prawdziwy ewenement. Dotychczas bowiem ponad 90% takich strzałów piłkarze umieszczali w sieci. Trudno więc podważać zasługi tego golkipera.
W efekcie tej współpracy bramkarza i defensywy częstochowian, Vladanowi Kovaceviciowi uzbierało się już 491 minut w lidze bez straty gola. To najlepszy wynik od przeszło roku w najwyższej polskiej lidze. Poprzednio wyższym rezultatem legitymował się Artur Boruc z Legii Warszawa. Był on niepokonany od 83. minuty przeciwko Pogoni w dniu 3 kwietnia 2021 roku do 29. minuty w starciu z Wisłą Kraków w ostatniej sierpniowej kolejce. To razem dało 531 minut. Tyle, że ta seria zasłużonego reprezentanta Polski rozłożyła się w czasie na dwie sąsiadujące ze sobą edycje rozgrywek (2020/2021 i 2021/2022). Ponadto gracz rodem z Siedlec nie stał przez cały ten czas w bramce Legii. W 28. i 29. kolejce sezonu 2020/2021 zastąpił go Cezary Miszta, w finałowym starciu został zmieniony po przerwie przez Radosława Cierzniaka, a w nowej odsłonie zmagań na początku bronił Kacper Tobiasz. Boruc zameldował się wtedy w składzie dopiero w 4. serii spotkań. Opuścił więc około 43% czasu gry, jaki Legia rozegrała od startu do końca jego passy.
NAJDŁUŻSZE SERIE Z CZYSTYM KONTEM W JEDNYM SEZONIE:
Poprzednio dłuższą serię bez opuszczania bramki swojego zespołu miał poprzednik Vladana Kovacevicia w Rakowie Częstochowa - Dominik Holec. Od kwietnia do maja 2021 roku Słowak zachowywał czyste konto przez 560 minut gry swojego zespołu. To zarazem ostatni bardziej okazały wynik od rezultatu Kovacevicia uzyskany w całości w jednym sezonie rozgrywek. W pięciu ostatnich odsłonach rozgrywek obecna seria bramkarza spod Jasnej Góry mieści się na czwartym miejscu pod tym względem. Ale to się może zmienić bardzo szybko...
CO POTEM?
Golkiper spod Jasnej Góry ma szansę pobić zarówno wynik Boruca, jak też Holca, jeszcze w trakcie rywalizacji z Lechią Gdańsk w sobotę. Stanie się tak kolejno w: 40. i 69. minucie. Jeśli przez ten czas zdoła zachować "zero" po stronie strat, to od 70. minuty następny cel do pokonania, będzie stanowić rezultat Jakuba Szmatuły z kampanii 2017/2018. Doświadczony bramkarz zanotował wtedy 652 minuty. Wynik ten niektórzy formaliści mogą jednak poddać w wątpliwość, zależnie od przyjętego kryterium. Wlicza się bowiem do tej passy też zakończony w 80. minucie i ostatecznie zweryfikowany jako walkower mecz z Górnikiem Zabrze. Na boisku do tego momentu 1:0 prowadził Piast Gliwice. Po gliwickim bramkarzu już nikt nie sforsował bariery 600 minut. Kovacević może tego dokonać w 19. minucie w starciu z Koroną Kielce w 14. kolejce. Pierwszy warunek to jednak czyste konto także z Lechią Gdańsk w sobotę.
W XXI wieku na szczycie listy pod tym względem znajduje się wciąż aktywny Dusan Kuciak. Na przełomie sezonów 2016/2017 i 2017/2018 zdołał uchronić się przed atakami rywali aż przez 808 minut i to nie schodząc ani na moment z "posterunku" w Lechii Gdańsk! To w ogóle drugi wynik w historii całych rozgrywek za Piotrem Czają (1003 minuty). Pozycja wicelidera w bieżącym stuleciu też należy do Słowaka. W swoim pierwszym sezonie w elicie, jako zawodnik Legii Warszawa, stanowił bowiem zaporę przez 758 minut. Trzeci stopień podium to z kolei dzieło Łukasza Sapeli z GKS Bełchatów z edycji 2009/2010. Wtedy osiągnął on wynik 752 minut. To jedyne rezultaty powyżej 700 minut w tym stuleciu. Minuty zabrakło do tej bariery jeszcze Marianowi Kelemenowi (sezony 2013/2014 - 2016/2017).
PÓŁ NA PÓŁ
Ale już nawet pomijając długą serię Vladana Kovacevicia, sama liczba spotkań z czystym kontem tego zawodnika także robi spore wrażenie. Golkiper z Bałkanów wyszedł obronną ręką ze starć z przeciwnikami w swych 8 z 10 ostatnich meczów w Ekstraklasie (80%), w tym w 7 z 9 rozegranych w trwającym sezonie (77,8%). Tylko trzech starć na "zero" z tyłu brakuje mu więc, aby w swoim drugim kolejnym sezonie osiągnąć "dwucyfrówkę" spotkań bez straty gola. Możliwe, że "przyklepie" ją jeszcze w pierwszej połowie rozgrywek!
W tym momencie legitymuje się współczynnikiem 50% pod względem meczów z czystym kontem w stosunku do wszystkich rozegranych. Nie przepuścił żadnego strzału przeciwników bowiem w 18 z 36 swoich spotkań w Ekstraklasie. To najlepszy rezultat spośród bramkarzy zgłoszonych do rozgrywek w tym sezonie. Taki sam wynik posiadają jeszcze Henrich Ravas i Marcel Zapytowski, tyle że Słowak zagrał dokładnie trzy razy mniej meczów niż przedstawiciel Rakowa Częstochowa (12), a Polak grał tylko dwukrotnie i to w niepełnym wymiarze. Czyste konto zanotował zaś w spotkaniu, gdzie jego występ ograniczył się do 11 minut. Od progu 40% skuteczności z golkiperów więcej meczów od przedstawiciela zespołu spod Jasnej Góry zagrał z kolei jedynie Jasmin Burić.
Sumarycznie Kovacević w liczbie czystych kont wyprzedza z kolei już choćby Filipa Bednarka, Konrada Forenca, czy Karola Niemczyckiego, choć każdy z nich częściej od niego stawał między słupkami w Ekstraklasie. Spośród wszystkich zgłoszonych bramkarzy jest na jedenastym miejscu w liczbie rozegranych meczów z "zerem" na koncie strat. Do TOP-10 traci w tym momencie dwa mecze
ZGŁOSZENI BRAMKARZE Z NAJWYŻSZYM WSPÓŁCZYNNIKIEM MECZÓW Z CZYSTYM KONTEM - TOP-11 (Liczba rozegranych meczów)
*pogrubioną czcionką zawodnicy z minimum 30 meczami rozegranymi