

Aleksandar Vuković i Darius Żuraw. Pierwszy to trzeci obcokrajowiec w historii pod względem największej liczby występów w Ekstraklasie, drugi raz zagrał w reprezentacji Polski, występował między innymi dla KGHM Zagłębia Lubin, Arki Gdynia i Hannoveru 96. W tym sezonie na kilkanaś
PIAST GLIWICE - WISŁA PŁOCK
Jak burza szedł w ostatnich tygodniach Piast Gliwice. Od 22. do 26. kolejki pokonał wszystkich pięciu rywali, dzięki czemu wyrównał swoją najdłuższą serię zwycięstw w historii występów w Ekstraklasie. Zastopowała go dopiero w ostatni piątek liderująca Lechia Gdańsk, uniemożliwiając pobicie rekordu. Rzecz jednak działa się w Trójmieście, dobre kilkaset kilometrów na północ od Gliwic. Ze swojego boiska aktualnie trzecia drużyna w tabeli uczyniła prawdziwą twierdzę. Z przyjezdnych zespołów trzy punkty udało się tu zdobyć tylko Legii Warszawa. Od tego czasu gliwiczanie nie przegrali jedenastu meczów z rzędu na własnym obiekcie. Legitymują się też obecnie passą trzech kolejnych zwycięstw na swoim boisku. W każdym z nich jedno trafienie notował Piotr Parzyszek. Dodatkowo Piast posiada najszczelniejszą defensywę w roli gospodarza, ex aequo z Cracovią (po 8 straconych goli).
Dotychczas mierzyli się u siebie z Wisłą Płock w najwyższej polskiej lidze trzykrotnie i wszystkie te starcia zakończyły się pełną pulą Piasta. Najcenniejszym skalpem gliwiczan jest triumf 4:0 z 36. kolejki sezonu 2016/2017. Dzięki temu wyrównali swój rekord najwyższego zwycięstwa w lidze.
Już w 54 kolejnych meczach wyjazdowych Wisły padały bramki. Ostatnie 0:0 przytrafiło się jej poza swoim obiektem we wrześniu 2016 roku z grającym obecnie szczebel niżej Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. W tym sezonie w wyjazdowych meczach Wisły padło już 45 goli, co daje średnią 3,46 na mecz! W ostatnich kwadransach meczów Nafciarzy również pada najwięcej bramek - już 23.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Dla Piasta Gliwice najwięcej zawodników w tym sezonie strzeliło minimum trzy gole (8)
- Wisła Płock ma najwięcej remisów wyjazdowych w tym sezonie (6)
- Średnio w meczach między tymi drużynami w Gliwicach pada 3,33 gola
LECH POZNAŃ - POGOŃ SZCZECIN
Kolejorz rusza do boju z nowym-starym trenerem na ławce. Dariusz Żuraw awaryjnie objął stery Lecha już w listopadzie 2018 roku, ale tylko na 20 dni. Pierwsza kadencja na najwyższym szczeblu skończyła się wygraną i remisem.
W trzech ostatnich spotkaniach pod wodzą Adama Nawałki poznańska drużyna ugrała tylko jeden punkt, remisując w sobotę 0:0 z Koroną Kielce. Wynik ten zakończył serię jedenastu meczów z rzędu Kolejorza bez podziału punktów. Był to dopiero czwarty remis Lecha, oprócz KGHM Zagłębie nikt nie dzieli się punktami w tym sezonie tak rzadko. Przed własną publicznością Lech ponownie będzie liczył na skuteczność Christiana Gytkjaera. Duńczyk w jedenastu poprzednich meczach na własnym boisku strzelił aż 10 goli.
Zgodnie z prawem serii jaką legitymuje się obecnie Pogoń Szczecim, tym razem punkty powinny jednak pojechać na Pomorze Zachodnie. Od 16. kolejki wygrywa ona dokładnie w co drugim spotkaniu - w parzystych kolejkach. Triumfowała także w swoich dwóch ostatnich meczach wyjazdowych, w trzech nie poniosła natomiast porażki. Łącznie trzy bramki w nich zdobył jej napastnik - Adam Buksa. To jeden z dwóch zawodników Portowców z co najmniej dziewięcioma trafieniami na koncie. Żaden inny klub nie ma takiego duetu, ale drugi z jego przedstawicieli, Kamil Drygas, w tej kolejce musi pauzować za kartki.
Obiekt Lecha był dla Portowców ostatnio wybitnie niegościnny. Trzy poprzednie mecze między tymi zespołami w Poznaniu kończyły się wygranymi gospodarza. Lech stracił w nich tylko jedną bramkę. W sześciu spotkaniach z rzędu z Pogonią przy Bułgarskiej Kolejorz zawsze trafiał minimum raz. W bieżącym sezonie oba zespoły mają zarówno tyle samo goli strzelonych (38), jak i odniesionych zwycięstw (12).
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Lech Poznań u siebie ma dwa razy więcej zwycięstw niż porażek w tym sezonie (8-4)
- Łukasz Załuska (Pogoń Szczecin) vs Lech Poznań w Ekstraklasie: 7 meczów rozegranych - 5 straconych goli, 4 czystych kont
- 4 mecze z rzędu między tymi drużynami bez straconej bramki przez gospodarzy
ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC - WISŁA KRAKÓW
Mecz dwóch drużyn w których meczach padło najwięcej goli w tym sezonie, bilans to 90:88 z przewagą meczów z udziałem Wisły Kraków. Podobnie jest pod względem bramek padających w I połowach (42), sosnowiczanie zajmują natomiast pierwsze miejsce w tej klasyfikacji za II połowy (53). Także spotkania tych dwóch zespołów przyniosły najwięcej trafień w pierwszych kwadransach (po 13). Różny jest jednak rozkład akcentów bramkowych u obu ekip.
Wisła Kraków to zespół z największą liczbą goli strzelonych w tym sezonie (49), Zagłębie Sosnowiec z kolei najczęściej ogląda piłkę wpadającą do jego siatki (55). W czterech ostatnich spotkaniach Biała Gwiazda łącznie zdobyła aż 15 bramek, co daje imponującą średnią 3,75 gola na mecz. W trzech meczach z rzędu jej konto zawsze zasilały co najmniej trzy trafienia. Ma ona także największą liczbę spotkań z co najmniej takim rezultatem snajperskim na koncie (8). Jest ponadto najlepsza pod względem posiadania piłki (średnio - 54%). Zagłębie zajmuje w tej klasyfikacji zaś ostatnią pozycję w stawce (średnio - 45%).
Na stadionie w Sosnowcu padło najwięcej goli w tym sezonie (50). W pięciu ostatnich spotkaniach średnia bramkowa wyniosła 4,4 trafienia. Wisła Kraków grała tam poprzednio przeciwko Zagłębiu w sezonie 2007/2008 i wygrała 3:1. Dwie bramki w owym starciu zdobył Paweł Brożek, który w środę ma szansę stać się 30. piłkarzem w historii Ekstraklasy z minimum 350 występami. Sama Wisła zaś w czterech ostatnich meczach w najwyższej lidze zawsze strzelała klubowi znad Brynicy minimum dwa gole i wygrała trzy z nich, a jeden zremisowała. Jeśli jednak teraz Zagłębiu uda się odwrócić ten trend i pokonać Białą Gwiazdę, to awansuje na 12. miejsce w liczbie zwycięstw w Ekstraklasie. Obecnie ma na koncie 320 wygranych. To jedna mniej niż plasujący się pozycję wyżej niż GKS Katowice.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Zagłębie Sosnowiec strzelało minimum 1 gola Wiśle Kraków w każdym z siedmiu ostatnich spotkań u siebie w Ekstraklasie
- Dla Wisły Kraków gole strzeliła największa liczba zawodników w tym sezonie (16, tyle samo: dla Jagiellonii Białystok)
- 6 meczów z rzędu między tymi drużynami w Sosnowcu bez remisu (po 3 zwycięstwa obu drużyn)
LEGIA WARSZAWA - JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
Starcie mistrzów i wicemistrzów Polski z dwóch ostatnich sezonów. Na ławce Legii Warszawa, po ponad siedmiu miesiącach przerwy, zasiądzie w nim w roli pierwszego trenera Aleksandar Vuković. Będzie on już czwartym szkoleniowcem Wojskowych w czwartym kolejnym spotkaniu tego zespołu przeciwko Jagiellonii Białystok! W 2018 roku prowadzili ich w tych starciach: w lutym - Romeo Jozak, w maju - Dean Klafurić, w październiku - Ricardo Sa Pinto.
Za przygotowania Jagiellonii Białystok przez cały ten czas odpowiadał zaś niezmiennie Ireneusz Mamrot. I jak dotąd pod jego wodzą Duma Podlasia dwukrotnie wygrała z Legią, a także tyle samo razy zremisowała, nie ponosząc żadnej porażki. Dołączając do tego jeszcze podział punktów w ostatnim starciu tych dwóch zespołów za kadencji Michała Probierza w Białymstoku Jaga ma na koncie pięć meczów z rzędu bez porazki z warszawską ekipą. Straciła w nich w sumie tylko jednego gola. To właśnie w starciach z Wojskowymi drużyna z Podlasia w Ekstraklasie najczęściej zdobywała punkty (20 razy, tyle samo z Górnikiem Zabrze) i rozegrała najwięcej spotkań (34, tyle samo: z Wisłą Kraków i Lechem Poznań). Przy Łazienkowskiej 3, jednak gospodarze wygrali 56,3% spotkań w rywalizacji tych ekip.
Legia Warszawa po serii trzech zwycięstw z rzędu, w ubiegłą niedzielę uległa Wiśle Kraków aż 0:4. Spowodowało to wzrost jej straty do lidera aż do pięciu punktów, przed pierwszym gwizdkiem w Warszawie strata wynosi już 6 oczek po remisie w Derbach Trójmiasta. Zniwelowanie tej różnicy będzie musiała więc rozłożyć przynajmniej na dwie kolejki. U siebie za to wygrywała w dwóch ostatnich meczach. W sześciu poprzednich spotkaniach rozegranych przy Łazienkowskiej 3 triumfowała zaś w sumie pięciokrotnie. Tyle samo razy też nie straciła bramki w tym czasie.
U mistrza Polski niestabilnie na ławce trenerskiej, u wicemistrza nastąpiło zaś tąpnięcie w rejestrze wyników. Jagiellonia Białystok nie wygrała wszak już pięciu meczów z rzędu. W trzech ostatnich starciach wyjazdowych nie zdobyła nawet bramki! A przecież nim rozpoczęła tę serię była jedynym zespołem, który trafiał we wszystkich meczach poza swym obiektem. W środe spróbują wrócić na ścieżkę zwycięstw na boisku mistrza Polski.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Legia Warszawa to 1 z 2 drużyn (też Lechia Gdańsk), które wygrały więcej niż połowę meczów w tym sezonie (55,6%)
- Taras Romanczuk - jeśli zagra, będzie to jego 150. spotkanie w Ekstraklasie
- Mecz drużyny z największą liczbą goli strzelonych (Legia - 19) i drużyny z najmniejszą liczbą goli straconych (Jagiellonia - 9) po stałych fragmentach gry
