

Sześć, dwanaście i dwadzieścia trzy lata. Takie rocznice w 2018 roku wypadają od ostatniego meczu w europejskich pucharach odpowiednio: Wisły Kraków, Wisły Płock oraz Górnika Zabrze. Jeden z tych zegarów na pewno przestanie jednak odliczać czas oczekiwania. Wprawdzie żaden z tych
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK -WISŁA PŁOCK
Jako jedyna z tego tercetu wszystko w swoich rękach ma Wisła Płock. Jeśli wygra z Jagiellonią Białystok, to będzie pewna udziału w kwalifikacjach Ligi Europy. A jak dotąd w meczach z tym rywalem zawsze strzelała minimum jednego gola. Wygrała też oba mecze w Ekstraklasie z Dumą Podlasia, stoczone na wyjeździe. Dobrze też wygląda jej obecna forma wyjazdowa. W dziewięciu ostatnich spotkaniach poza swoim obiektem Nafciarze zawsze zdobywali minimum jedną bramkę.
Remis sprawi zaś, że Wisła Płock w tabeli na pewno znajdzie się po raz pierwszy w historii zmagań nad imienniczką z Krakowa, ale będzie musiała liczyć na jej wygraną lub podział punktów w Zabrzu. Jeśli ten plan się powiedzie to Nafciarze wyrównają swój rekord najwyższego miejsca w klasyfikacji końcowej Ekstraklasy. Dotychczas na 4. pozycji uplasowali się tylko w rozgrywkach 2004/05. W bieżącym sezonie już ustanowili swoje najwyższe osiągnięcie pod względem liczby zwycięstw w jednej edycji rozgrywek (17).

GÓRNIK ZABRZE - WISŁA KRAKÓW
Górnik Zabrze obecnie legitymuje się taką samą liczbą punktów, co Wisła Płock, ale z racji gorszego dorobku po rundzie zasadniczej jest w tabeli za Nafciarzami. Musi więc liczyć na ich stratę punktów, a także zwycięstwo nad Wisłą Kraków.
Zespół Marcina Brosza nie ma sobie równych pod względem liczby strzelonych goli w tej edycji rozgrywek. Wliczając walkower z Piastem Gliwice na jego koncie znajduje się 66 bramek. To najlepszy wynik tego klubu od sezonu 1985/86 (wtedy było to 70 bramek). Żaden inny zespół nie może się też z nimi równać w łącznej sumie spotkań ze strzelonym golem. W trzydziestu z trzydziestu sześciu starć zawodnicy z Zabrza minimum raz wpisywali się na listę strzelców.
Ich bezpośredni rywale - Wisła Kraków - też padli już ofiarą tej ofensywnej nawałnicy Górnika. Dwa razy w tej edycji rozgrywek przegrali z Górnikiem 2:3. W meczach z tym rywalem zabrzanie odnieśli najwięcej zwycięstw w historii swoich występów w Ekstraklasie (43), a także strzelili najwięcej goli w historii swoich występów w Ekstraklasie (161).

Największe trudności w drodze do Ligi Europy czekają zaś właśnie ekipę, która zaszła najdalej z polskich zespołów na kontynentalnej arenie w XXI wieku. W sezonie 2002/03 Wisła Kraków odpadła dopiero w 1/8 finału Pucharu UEFA po zaciętych bojach z Lazio Rzym. W niedzielę może zrobić pierwszy krok, aby nawiązać do tych sukcesów. Musi jednak wygrać z Górnikiem, a dodatkowo liczyć na porażkę Wisły Płock w Białymstoku.
Trudno jednak odmawiać jej szans, skoro Biała Gwiazda spisuje się w tym sezonie bardzo dobrze na wyjazdach. Legitymuje się najlepszym bilansem bramkowym (+4) i zanotowała najmniej porażek (5, tyle samo: Jagiellonia i Lech) jako gość. W pięciu ostatnich spotkaniach poza swoim stadionem nie zaznała żadnej przegranej. W dwóch poprzednich starciach zachowała zaś czyste konto.
Z Górnikiem w dziesięciu spotkaniach z rzędu Wisła trafiała zawsze do siatki przeciwników chociaż raz. Biała Gwiazda ustanowiła też ponad 60 lat temu rekord zwycięstwa nad tym zespołem w Ekstraklasie (7:1).

Wojciech Bajak
fot. 400mm.pl