

Dwa piątkowe spotkania PKO Bank Polski Ekstraklasy zostaną rozegrane na stadionach, na których gospodarze stracili najmniej goli w tym sezonie. Zarówno Piast Gliwice, jak i Legia Warszawa dały wbić swym przeciwnikom u siebie zaledwie po dwa gole. Dziś te zasieki spróbują sforsowa
PIAST GLIWICE - ŚLĄSK WROCŁAW
Po bardzo słabym początku sezonu (trzy porażki bez zdobytej bramki), Piast Gliwice mocno przyspieszył. W pięciu ostatnich starciach zaliczył trzy wygrane, jeden remis i jedną porażkę. W tym okresie punktował więc ze średnią 2/mecz. Nie byłoby to możliwe bez reżysera gry w postaci Damiana Kądziora. Sześciokrotny reprezentant Polski miał udział w każdym z sześciu ostatnich goli swojego klubu (2x gol, 3x asysta, 1x dogranie przy golu samobójczym). Obecnie legitymuje się dwoma meczami z rzędu z dwoma punktami w klasyfikacji kanadyjskiej.
Dorobek Śląska Wrocław jest bardziej zbilansowany. Gdyby podzielić dotychczasowy sezon na trzy równe części, liczące po trzy kolejki, to w każdej z nich wrocławianie po razie wygrywali. Mają też identyczną liczbę zwycięstw, remisów i porażek w całej edycji zmagań. Jeśli już wygrywają w tym sezonie to zawsze różnicą jednego gola. Zresztą od jedenastu miesięcy nie przydarzył im się większy rozmiar triumfu. Poprzednio został odnotowany 23 października w starciu z Wisłą Kraków, zakończonym wygraną ekipy z Dolnego Śląska aż 5:0.
WARTO WIEDZIEĆ:
LEGIA WARSZAWA - MIEDŹ LEGNICA
"Odkuć się". Kto wie, czy ten czasownik, nie jest najczęściej używanym wyrażeniem w minionym tygodniu przy Łazienkowskiej 3? Z jednej strony Legia Warszawa wraz z Wisłą Płock i Pogonią Szczecin zgromadziły najwięcej punktów w tej edycji zmagań (po 17). Z drugiej zaś Wojskowych musi uwierać świadomość porażki 0:4 z Rakowem Częstochowa w minioną niedzielę. Tak wysoko w XXI wieku przegrywali dotąd tylko dwukrotnie z Wisłą Kraków. Na swoim stadionie zespół Kosty Runjaicia prezentuje jednak dotąd naprawdę zadowalającą formę. Jego dorobek to trzy wygrane i jeden remis, czyli 83,3% możliwych punktów. Z sześciu ostatnich spotkań u siebie (a więc włączając też do zestawienia końcówkę ubiegłej kampanii), Legioniści wygrali z kolei pięciokrotnie.
Stołeczny zespół - jako jeden z czterech - strzelał gole w każdym meczu tego sezonu w roli gospodarza. Miedź Legnica z kolei należy do grona trzech ekip z trafieniem w każdej wyjazdowej potyczce (wraz z Lechem Poznań i Górnikiem Zabrze). W ogóle w tej edycji zmagań Miedzianka tylko raz zakończyła rywalizację bez zdobyczy bramkowej (0:1 z KGHM Zagłębiem Lubin). Nie przekłada się to jednak na razie na bilans punktowy. Tu gorzej od ekipy Wojciecha Łobodzińskiego wypada jedynie Lechia Gdańsk, a strata do bezpiecznej lokaty jest już większa niż pula za zwycięstwo.
WARTO WIEDZIEĆ: