

Dziś zagrają trzy ostatnie drużyny, które zdobyły mistrzostwo Polski. Najpierw czempioni 2022/2023, Raków Częstochowa, zmierzą się na wyjeździe z GKS Katowice. Potem aktualni obrońcy tytułu, Jagiellonia Białystok, podejmą Stal Mielec. Wreszcie triumfatorzy sprzed dwóch lat, Lech
Sobotę otworzy starcie przedstawicieli dwóch najludniejszych miast województwa śląskiego - Katowic (GKS) oraz Częstochowy (Raków). W tabeli wszech czasów wyraźnie z przodu są gospodarze (12. miejsce, przy 30. gości), ale w klasyfikacji medalowej pierwszeństwo należy do Medalików (17. miejsce przy 21. Gieksy). Ten sezon obie ekipy zaczęły dość podobnie. Każda z nich zdążyła przegrać u siebie różnicą jednego gola (GKS 1:2 z Radomiakiem Radom, a Raków 0:1 z Cracovią), na wyjeździe zaś wygrała bez straty bramki (ekipa Rafała Góraka - 1:0 ze Stalą Mielec, drużyna Marka Papszuna zaś - 2:0 z Motorem Lublin). W Ekstraklasie zmierzą się po raz pierwszy od 1998 roku. W rozgrywkach ligowych poprzednio z kolei stanęły naprzeciwko siebie w 2019 roku na zapleczu elity. Raków pokonał wówczas przeciwników ze stolicy województwa. I od tej pory zaczął się zarysowywać coraz większy rozdźwięk między nimi. Częstochowska ekipa właśnie wtedy awansowała do Ekstraklasy. Równolegle GKS zaś spadł na trzeci poziom rozgrywkowy.
CZY WIESZ, ŻE...
W 7 z 8 meczów między nimi w Ekstraklasie GKS Katowice zdobywał punkty
Marek Papszun (Raków Częstochowa) - średnio 2,21 pkt/mecz w swych 52 ostatnich meczach jako trener w Ekstraklasie (115 pkt = 35 zwycięstw, 10 remisów, 7 porażek)
Więcej informacji: tutaj
Niemal bez fałszywych tonów rozpoczęła sezon 2024/2025 Jagiellonia Białystok. Mowa tu nie tylko o PKO Bank Polski Ekstraklasie, gdzie wraz z Legią Warszawa tworzy duet ekip z kompletem punktów, a z Pogonią Szczecin przewodzi w liczbie strzelonych goli (po 5). Dodać do tego należy jeszcze świetny dwumecz z eliminacji Ligi Mistrzów UEFA. Duma Podlasia ograła w nim rywala z Litwy aż 7:1. Tylko trzy razy zdarzał się wyższy rozmiar wygranych w kwalifikacjach przedstawicieli Ekstraklasy. Świetna postawa w ofensywie stanowi kontynuację serii rozpoczętych jeszcze w poprzednim, i to dość dawno. Ekipa Adriana Siemieńca trafiała chociażby w każdym z dwudziestu poprzednich spotkań w elicie. Taki rezultat stanowi najdłuższą serię tego klubu. W trzydziestu pięciu ostatnich meczach ledwie raz gracze Jagi nie wpisali się na listę strzelców, a w dwudziestu pięciu z tych potyczek trafiali więcej niż raz. Stal Mielec w ataku jest dużo bardziej powściągliwa. W tej edycji jej licznik zawiera tylko jeden strzał posłany do sieci. Ma jednak w tej formacji prawdziwego asa atutowego. Ilja Szkurin bowiem aż siedemnaście z dwudziestu ośmiu ostatnich celnych strzałów zamienił na gole! Tylko w tym sezonie próbował już osiem razy zaskoczyć bramkarzy rywali, w tym sześciokrotnie z pola karnego.
CZY WIESZ, ŻE...
Jagiellonia Białystok w 14 z 18 ostatnich meczów u siebie strzelała minimum 2 gole (w 18 ostatnich meczach u siebie - 1x 6 goli, 4x 4 gole, 5x 3 gole, 4x 2 gole, 3x 1 gol, 1x 0 goli)
Odliczając rzut karny rywale Stali Mielec oddali po 1 celnym strzale z pola karnego w tym sezonie
Więcej informacji: tutaj
W tym spotkaniu trener Szymon Grabowski będzie mógł już skorzystać z olimpijczyka z trwających igrzysk, reprezentanta Ukrainy - Maksyma Chłania. Nie jest on jednak jedynym graczem Lechii Gdańsk z udziałem w imprezie tej rangi. W 2021 roku w Tokio w kadrze Rumunii znajdował się bowiem Andrei Chindris. Z drugiej strony barykady na IO 2016 rywalizował z kolei Szwed Mikael Ishak. Ekipę Danii w roli selekcjonera prowadził zaś wtedy obecny szkoleniowiec Lecha Poznań - Niels Frederiksen. Schodząc już z olimpijskich aren na ekstraklasowe boiska, to w edycji 2024/2025 Kolejorz w dwóch pierwszych kolejkach zanotował trzy punkty (2:0 z Górnikiem Zabrze, 1:2 z Widzewem Łódź). Dorobek Lechii Gdańsk ogranicza się do remisu ze Śląskiem Wrocław (do tego porażka z Motorem Lublin). Indywidualnie z grona olimpijczyków najbardziej zadowolony może być zaś napastnik Trzech Koron. Kapitan poznańskiego zespołu trafiał bowiem w każdym z trzech ostatnich meczów tej ekipy w elicie. Zdobył też siedem z dwunastu ostatnich bramek zespołu w PKO Bank Polski Ekstraklasie.
CZY WIESZ, ŻE...
12 z 14 ostatnich goli Lecha Poznań strzeliło 3 zawodników: 7x Mikael Ishak, 3x Kristoffer Velde, 2x Filip Marchwiński (Velde i Marchwiński odeszli już z Lecha) + 1x Joel Pereira i 1x Dino Hotić
Bilans bramkowy Lecha Poznań w 3 ostatnich meczach u siebie z Lechią - 10:0
Więcej informacji: tutaj