

Dziś zagrają trzy z czterech najwyżej sklasyfikowanych obecnie drużyn. Najpierw Pogoń Szczecin na wyjeździe zmierzy się z Bruk-Betem Termalica Nieciecza, na koniec dnia zaś dojdzie do bezpośredniego starcia Lechii Gdańsk z Rakowem Częstochowa. Pomiędzy tymi potyczkami swoje możli
BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA - POGOŃ SZCZECIN
Stadion w Niecieczy będzie dziś gościł rozpędzoną Pogoń Szczecin. Portowcy zdobyli aż 13 z 15 punktów w swych 5 ostatnich meczach (86,7). W dwunastu kolejnych potyczkach, poprzedzających dzisiejsze starcie, przytrafiła im się zaledwie jedna porażka. I nie wiadomo, na kogo Słonie muszą być szczególnie wyczuleni. Czy na Lukę Zahovicia (5 goli + 2 asysty w swych 4 ostatnich meczach w Ekstraklasie), czy na Kamila Grosickiego (łącznie 4 asysty w swych 2 ostatnich meczach), czy może na najskuteczniejszego dżokera sezonu, Michała Kucharczyka (razem 3 gole po wejściu z ławki rezerwowych, tyle samo: Adrian Łyszczarz i Vladislavs Gutkovskis)?
Obiekt Słoni ma jedną z najwyższych średnich bramkowych w tym sezonie. Przeciętnie pada tu aż 3,5 gola. W każdym z ośmiu starć dotychczas tu rozegranych piłkarze trafiali przynajmniej dwukrotnie. Tak wysoka skuteczność dobrze koreluje z historią potyczek między Bruk-Betem Termalica, a Pogonią Szczecin. Średnio bowiem odnotowywanych jest w nich - także doliczając rywalizację na obiekcie Portowców - 3,25 trafienia. W trzech poprzednich meczach między nimi padło z kolei aż 13 goli (średnio - 4,33/mecz).
WARTO WIEDZIEĆ:
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - GÓRNIK ŁĘCZNA
Jagiellonia Białystok - jak wynika z historii - naprawdę lubi grać z Górnikiem Łęczna. W czterech ostatnich starciach w Ekstraklasie zawsze wygrywała z tym przeciwnikiem i w żadnym z nich nawet nie straciła gola (bilans: 10-0)! W ogóle aż w pięciu z siedmiu starć (71,4%) z Zielono-Czarnymi Duma Podlasia była w stanie zachować czyste konto. Na swoim terenie zaś wygrała wszystkie cztery spotkania z rywalem ze wschodniej ściany Polski, inkasując w nich zaledwie jedną bramkę.
W dwóch ostatnich potyczkach między nimi bramki zdobywał Fedor Cernych. Wtedy litewski piłkarz bronił już barw Jagiellonii Białystok. Swą karierę w najwyższej polskiej lidze zaczynał jednak w barwach najbliższego przeciwnika. W latach 2014-2015 w elicie rozegrał dla Górnika 38 meczów i strzelił w nich 12 goli. Do dziś plasuje się bardzo wysoko na liście najlepszych snajperów łęcznian na tym poziomie - tylko za Grzegorzem Boninem i Bartoszem Śpiączką. Ten drugi, jego sukcesor w ataku ekipy z Lubelszczyzny, jest autorem 6 z 13 goli Górnika w bieżącym sezonie, co oznacza 46,1% udziału w puli bramkowej. Żaden piłkarz nie ma aż takiego wkładu w dorobek swej ekipy. W ogóle aż 85% trafień ekipy Kamila Kieresia to dzieło polskich zawodników
WARTO WIEDZIEĆ:
LECHIA GDAŃSK - RAKÓW CZĘSTOCHOWA
Mecz 3. z 4. drużyną tego sezonu w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Te zespoły nie wzięły się tak wysoko oczywiście z przypadku. Obie mają po 8 wygranych - czyli w przypadku Lechii Gdańsk 50%, a w przypadku Rakowa 53,3% rozegranych spotkań - i ledwie dwie porażki. Lwy Północy przegrały tylko raz w swych jedenastu ostatnich starciach, zawodnicy spod Jasnej Góry zaś nawet zaledwie raz aż w trzynastu ostatnich potyczkach. Gdańszczanie w każdym swoim meczu w tym sezonie na własnym terenie zdobywali punkty (17 z 21 możliwych), za to zawodnicy Marka Papszuna mają najlepszy wynik w meczach na wyjeździe (17 punktów).
Lechia Gdańsk jest najlepszą drużyną pod względem goli strzelonych spoza pola karnego (7) oraz bezpośrednio z rzutów wolnych (3). Indywidualnie w tej drugiej kategorii prowadzą zaś dwaj zawodnicy, którzy będą się mogli zmierzyć w sobotę w bezpośredniej konfrontacji. Zarówno Maciej Gajos z ekipy gospodarzy, jak też Ivan Lopez z Rakowa Częstochowa. Ten drugi zarazem wraz z Erikiem Exposito i Mikaelem Ishakiem przewodzi w ogóle w wyścigu po koronę króla strzelców (po 9 goli). Samodzielnie natomiast jest liderem klasyfikacji kanadyjskiej (13 punktów).
WARTO WIEDZIEĆ: