

Aż trzech uczestników piątkowych meczów występuje na Śląsku. Z dolnej części tego regionu pochodzi Śląsk Wrocław. Na Górnym Śląsku występują zaś dwaj derbowi rywale - Górnik Zabrze i Ruch Chorzów. Kwartet uzupełnia jeszcze przedstawiciel Małopolski - Puszcza Niepołomice.
Śląsk Wrocław dzierży prymat w dwóch bardzo ważnych kategoriach pod względem długości serii. Zawodnicy Jacka Magiery jako jedyni zdobyli komplet punktów w czterech ostatnich potyczkach. Pokonali oni Lecha Poznań, Widzew Łódź, Pogoń Szczecin i Jagiellonię Białystok. W trzech tych starciach wykazali swą wyższość różnicą wyższą niż dwie bramki. Poprzednio tak dobrze wypadł na przełomie października i listopada 2019 roku. Wtedy to nawet wygrał w pięciu starciach z rzędu. Jednocześnie wrocławianie mają też najdłuższą serię ze strzelonym golem. Składa się na nią jedenaście spotkań. Z tego w czterech ostatnich trafiali przynajmniej dwukrotnie. To także najlepszy wynik w stawce.
Puszcza Niepołomice ma niemal dwukrotnie niższy dorobek punktowy niż najbliższy rywal (7-13). Całą swą pulę w PKO Bank Polski Ekstraklasie beniaminek ugrał jednak właśnie jako gospodarz. W tej roli jeszcze ani razu nie przegrał. Zanotował natomiast dwa zwycięstwa oraz jeden remis. Jeśli już ekipa Tomasza Tułacza wygrywa, to zawsze w protokole końcowym przewyższa swego przeciwnika o jedną bramkę. Z ŁKS Łódź triumfowała 2:1, z PGE FKS Stalą Mielec zaś 1:0. Do tego dochodzi też remis 1:1 z liderującą Legią Warszawa. A zatem kiedy podejmowała konkurentów także nie straciła jeszcze więcej niż jedną bramkę.
WARTO WIEDZIEĆ:
Śląsk Wrocław ma najkorzystniejszą różnicę goli rzeczywistych do goli oczekiwanych (+3,19)
Śląsk Wrocław ma najwięcej goli strzelonych (12, tyle samo: Jagiellonia Białystok), Puszcza Niepołomice ma najwięcej goli straconych (12, tyle samo: Widzew Łódź)
Więcej informacji: tutaj
Węgry - cztery budapeszteńskie drużyny (Ferencvaros, MTK, Ujpest, Honved) mają przynajmniej po czternaście mistrzostw kraju; Austria - Rapid i Austria z Wiednia zdobyły powyżej dwudziestu czempionatów; Bułgaria - tu także dwa sofijskie kluby CSKA i Lewski legitymują się tak pokaźnym dorobkiem. Podobny rezultat zanotowały też Crvena zvezda i Partizan z Belgradu w Serbii, Fenerbahce, Galatasaray, Besiktas ze Stambułu w Turcji. Co najmniej po osiemnaście tytułów mają w Rumunii Rapid i FCSB (dawniej Steaua) oraz Sporting i Benfica z portugalskiej Lizbony. Nie mówiąc już nawet o przedstawicielach szkockiego Glasgow, gdzie Celtic FC i Rangers mają przynajmniej po pół setki złotych medali. W Polsce nie ma natomiast dwóch drużyn z jednego miasta z dwucyfrową liczbą zwycięstw w mistrzostwach kraju. Substytutem są właśnie Wielkie Derby Śląska. Stadiony Górnika Zabrze oraz Ruchu Chorzów dzieli wszak mniej niż 15 kilometrów, a te zespoły zdobyły po czternaście mistrzostw Polski! W latach 1951-1989 wygrały w sumie 23 z 39 edycji.
Pierwszy mecz między nimi w Ekstraklasie (18.03.1956), był jednocześnie debiutem dzisiejszych gospodarzy na tym poziomie. Wygrali wtedy 3:1. Ostatni raz zmierzyły się na najwyższym szczeblu w sezonie 2015/2016. Wtedy to z ligi spadł Górnik Zabrze. Rok później relegacja dotknęła też Ruch Chorzów. Jednocześnie zabrzanie po krótkie banicji zdążyli powrócić do elity, zatem nawet na zapleczu nie udało im się skonfrontować. Z tego poprzedniego starcia w elicie między nimi w obecnych składach nie ma już żadnego piłkarza. Łącznie w Ekstraklasie zagrały ze sobą 105 razy, z tego Górnik Zabrze wygrał 41 razy, 29 starć padło łupem Niebieskich, a w 35 odnotowano remis. Jeszcze mocniej za zabrzanami przemawiają liczby z rywalizacji na własnym obiekcie. Przy Roosevelta zabrski klub wygrał wszak 29 z 53 potyczek, czyli 54,7%. Współczynnik meczów bez porażki Górnika u siebie z Ruchem w Ekstraklasie to z kolei nawet 90,6%
WARTO WIEDZIEĆ:
Średnio drużyny Jana Urbana w meczach z Ruchem Chorzów w Ekstraklasie strzelają 2 gole/mecz (32 w 16 meczach)
Średnie xG Daniela Szczepana (Ruch Chorzów) za 3 ostanie mecze: 0,69
Więcej informacji: tutaj