

W czwartek trzy najlepsze zespoły ligowe z poprzedniego sezonu Ekstraklasy zagrają u siebie w pierwszych spotkaniach II rundy kwalifikacji Ligi Europy. Piast Gliwice podejmie klub Riga FC z Łotwy, Legia Warszawa zmierzy się z fińskim KuPS, a Lechię Gdańsk czeka rywalizacja z Duńc
Mecz Lechii Gdańsk z Broendby IF rozpocznie się o godzinie 19:00 (transmisja na TVP Sport). Pierwszy gwizdek w starciu Piasta Gliwice z Rigą FC zabrzmi o 20:00 (transmisja na Polsacie Sport). Legia Warszawa zapoczątkuje swój bój zas o 21:00 (transmisja na TVP Sport).
LECHIA: POWRÓT PO 36 LATACH
Ostatnim strzelcem gola w meczach Lechii Gdańsk w europejskich pucharach był... obecny prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej – Zbigniew Boniek. To miano zawdzięcza on jednak nie występom w barwach ekipy z Trójmiasta, ale ich przeciwników – słynnego Juventusu Turyn. Jego trafienie w spotkaniu 1/16 finału Pucharu Zdobywców Pucharów dało we wrześniu 1983 roku Bianconerim nikłą wygraną 3:2. Przez czternaście minut przegrywali oni nawet z gdańszczanami 1:2. Później to właśnie pogromcy polskiej ekipy zgarnęli trofeum, a w pojedynczym spotkaniu tamtej kampanii poza zawodnikami Lechii jeszcze tylko Francuzi z PSG byli w stanie strzelić dwa gole zespołowi z Turynu. Na boisku w Gdańsku pojawili się trzej mistrzowie świata – Gaetano Scirea, Antonio Cabrini i król strzelców mundialu Paolo Rossi, a także słynny Michel Platini. Losy tego dwumeczu były jednak rozstrzygnięte już przed przyjazdem Włochów nad Bałtyk. W pierwszym spotkaniu pokonali bowiem u siebie polski klub aż 7:0, pomimo obrony przez bramkarza gdańszczan, Tadeusza Fajfera, rzutu karnego.
Najdłuższe przerwy między dwoma kolejnymi występami w europejskich pucharach polskich klubów (bez wliczania Pucharu Intertoto)
| Arka Gdynia | 38 lat (1979-2017) |
| Lechia Gdańsk | 36 lat (1983-2019) |
| ŁKS Łódź | 35 lat (1959-1994) |
| Śląsk Wrocław | 24 lata (1987-2011) |
| Górnik Zabrze | 24 lata (1994-2018) |
To dotychczas jedyne podejście Lechii do europejskich pucharów. Od poprzedniego udziału tego klubu na kontynentalnej arenie upłynęło więc 36 lat. Tylko Arka Gdynia miała dłuższy czas oczekiwania na kolejny występ w tych zmaganiach (1979-2017). O rok pobity został zaś przez Lwy Północy wynik ŁKS Łódź (1959-1994). Poprzednio Lechia uzyskała ona tę przepustkę dzięki zwycięstwu w Pucharze Polski, choć w trakcie starcia z włoską ekipą, występowała na co dzień zaledwie na drugim szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Teraz pierwszy raz - jako 33. zespół w historii - zagra w europejskich pucharach jako przedstawiciel Ekstraklasy. To będzie także premierowe spotkanie tej rangi na jej obecnym obiekcie. Słynny bój z Juventusem toczony był jeszcze przy ulicy Traugutta.
⚽️ DZIŚ GRAMY❗️
— Lechia Gdańsk SA (@LechiaGdanskSA) July 25, 2019
???? @BrondbyIF
???? @EuropaLeague
⏱ 19.00
???? @StadionEnerga
???? https://t.co/HPJyw6h93A
???? @sport_tvppl
???? Kursy @BetclicPolska
???? #LGDBIF
????Ważne informacje ➡️ https://t.co/ySuUP5VXzE
???? #WszyscyNaLechię
???????? #EuropaToMy pic.twitter.com/inuQksWGPt
Rywalem Lechii w tym starciu będzie duński Broendby IF. Losy Polaków z tą nacją na kontynentalnej arenie ostatnio przeplatają się dość często. Od 2009 roku z zespołami Ekstraklasy grały już: FC Midtjylland (z Arką Gdynia, Legią Warszawa), SonderjyskE (z KGHM Zagłębiem Lubin), Esbjerg fB (Ruch Chorzów), Odense BK (z Wisłą Kraków), a także samo Broendby IF (z Legią Warszawa). Najbliższy rywal Lechii mierzył się dotąd poza Wojskowymi także z Amiką Wronki, Widzewem Łódź i KGHM Zagłębiem Lubin. Dwukrotnie okazywał się lepszy od przedstawicieli najwyższej polskiej ligi w dwumeczu pucharowym, ale też jeszcze nigdy nie wygrał z nimi nad Wisłą, notując tu trzy porażki i jeden remis. W całej historii zmagań w rozgrywkach klubowych jak dotychczas Polacy wygrali 13 z 33 meczów z Duńczykami i przeszli 8 z 13 dwumeczów.
PIAST: ZE ZNAJOMYMI Z LIGI
Podobnie, jak i Lechia, tak też na pierwszą wygraną w europejskich pucharach czeka Piast Gliwice. Przed dwoma tygodniami zabrakło im do tego 26 minut, tydzień temu byli zaś o osiem minut od premierowego triumfu! Obie próby jednak się nie powiodły, choć to oni otwierali wynik obydwóch spotkań. I pomimo, że wynik premiowany awansem do II rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów posiadali łącznie przez 75,6% czasu gry w dwumeczu, ostatecznie przegrali tę fazę 2:3 z białoruskim BATE Borysów i teraz zagrają w eliminacjach Ligi Europy. Na ich drodze do kolejnego etapu stoi rywal z Łotwy, mistrz tego kraju - Riga FC.
Podobnie jak i gliwiczanie, tak i jemu przytrafiło się odpadnięcie z bardziej prestiżowych rozgrywek. W dodatku po jeszcze bardziej zaciętej rywalizacji niż w przypadku Piasta, rozstrzygniętej dopiero w serii rzutów karnych - z irlandzkim Dundalk FC. W czasie gry nie padł zaś żaden gol. W zespole prowadzonym przez Mihalisa Konevsa znajduje się jeden Polak - Kamil Biliński. W spotkaniach Ekstraklasy mierzył się z gliwiczanami dotąd siedmiokrotnie i wpisał się dwa razy na listę strzelców. Identyczny dorobek ma również jego kolega zespołu, przed laty zaś gracz KGHM Zagłębia Lubin, Cracovii i Lecha Poznań - Deniss Rakels. Poza nimi skład zawiera też trzech innych graczy znanych z rozgrywek najwyższej polskiej ligi - Vladislavsa Gabovsa (z Piastem - 3 mecze), Aleksejsa Visnakovsa (2 mecze), Olegsa Laizansa (1). Do rozgrywek ze względów zdrowotnych nie zostali zgłoszeni zaś Ivans Lukjanovs (dawniej Lechia Gdańsk) oraz napastnik Piasta w wicemistrzowskim sezonie 2015/2016 - Arturs Karasausks (2 mecze w Ekstraklasie).
???? #MATCHDAY
— Piast Gliwice S.A. (@PiastGliwiceSA) July 25, 2019
???? 2. runda eliminacji @EuropaLeague
???? @RigaFC_Official
???? 20:00
???? Stadion Miejski w @Miasto_Gliwice, #Okrzei20
???? #PIARIG
???? @BetclicPolska
???? ZWYCIĘSTWO! pic.twitter.com/4yxbdgC8nz
Łotysze mają za sobą premierową wygraną w europejskich pucharach (1:0 z CSKA Sofia), ale podobnie jak gliwiczanie dotąd nie przebrnęli zadnej rundy kwalifikacyjnej. Oba dwumecze w swojej historii przegrali jednak dopiero po rzutach karnych, a w czasie gry stracili łącznie jednego gola w czterech spotkaniach. To będzie pierwsza potyczka przedstawicela Polski z zespołem z Łotwy na kontynentalnej arenie od zmagań Legii Warszawa z Metalurgsem Lipawa przed siedmiu laty. Drużyny z tych dwóch krajów zagrają w europejskich pucharach dziesiąty raz. W siedmiu dwumeczach górą byli Polacy.
LEGIA: TRZECIE STARCIE Z FINAMI
Legia Warszawa dzięki wygranej z wicemistrzem Gibraltaru, Europą FC, w I rundzie kwalifikacji zakończyła niechlubną passę ośmiu meczów z rzędu bez wygranej w Lidze Europy, rozpoczętą jeszcze starciem z SSC Napoli w grudniu 2015 roku. W kolejnych potyczkach pięć razy remisowała i trzykrotnie schodziła z boiska pokonana.
W starciu z Europa FC jedną z bramek zdobył Sandro Kulenović. Dzięki temu Chorwat został w wieku 19 lat 226 dni najmłodszym obcokrajowcem, który zanotował trafienie dla Legii Warszawa w europejskich pucharach. Najmniej zaawansowany wiekowo wśród wszystkich strzelców Wojskowych w historii występów tego klubu na kontynentalnej arenie był z kolei Sebastian Szymański. Obecny gracz Dynama Moskwa liczył sobie w chwili swego wyczynu w 2017 roku 18 lat 70 dni. Stał się dzięki temu drugim najmłodszym zawodnikiem polskich klubów ze zdobyczą bramkową w Lidze Mistrzów lub jej poprzedniku (PEMK) od Włodzimierza Lubańskiego. A przeciwnikiem warszawskiej ekipy w tamtym starciu było IFK Marienhamn z Finlandii, czyli krajowy rywal jej obecnego konkurenta - Kuopion Palloseura, w skrócie nazywanego KuPS.
Sebastian Szymański (@LegiaWarszawa) najmłodszym strzelcem gola dla drużyny z @_Ekstraklasa_ w #UCL/PEMK od Włodzimierza .Lubańskiego w 1963
— Wojtek Bajak (@WoBaj) July 19, 2017
Legioniści trzeci raz w historii zmierzą się z zespołem z Kraju Tysiąca Jezior. Na razie oba dwumecze zakończyli sukcesem, strzelając łącznie trzynaście goli i tylko raz inkasując bramkę od rywali. Wszystkie polskie zespoły grały natomiast czternaście razy z Finami, zwyciężąjąc w dziewięciu spotkaniach i w czterech remisując. Skuteczność w dwumeczach przedstawicieli Ekstraklasy wynosi zaś 85,7% (6/7). Gracze z Kuopio z przedstawicielem najwyższej polskiej ligi walczyli raz - w 1975 roku przegrali łącznie 2:7 z Ruchem Chorzów w PEMK, ale na wyjeździe zdołali urwać mu punkt po remisie 2:2. To już ich trzynaste podejście do europejskich pucharów, a zarazem zaledwie trzecia edycja w której zdołali przejść rywala po dwumeczu. W I rundzie kwalifikacji wygrali wszak z białoruskim FK Witebsk. Na wyjeździe w europejskich pucharach dotąd wygrali tylko raz - w 2012 roku pokonali 2:1 izraelski Maccabi Netanya. W historii tej drużyny występowali dwaj medaliści olimpijscy. Obaj byli Polakami - Jerzy Kraska (złoto IO 1972) i Wojciech Rudy (srebro IO 1976).