

Właśnie tyle wynosi różnica między pierwszym, a ostatnim miejscem w tabeli. Obie te drużyny zagrają w piątek w 24. kolejce, tyle że w różnych spotkaniach. Raków Częstochowa podejmie Śląsk Wrocław, a Miedź Legnica uda się na wyjazdowe starcie z Lechią Gdańsk.
LECHIA GDAŃSK - MIEDŹ LEGNICA
Super, ultra, mega, turbo, arcy-, bardzo, niesamowicie... Takich określeń przed przymiotnikiem "ważny" w odniesieniu do tego starcia, można mnożyć. Zarówno w kontekście aktualnej sytuacji w tabeli duetu otwierającego rywalizację w 24. kolejce, jak i możliwych scenariuszy na koniec sezonu. To właśnie te dwa zespoły zamykają tabelę. Mają także najmniej chlubne rezultaty z całej stawki, jeśli chodzi o liczbę porażek (13-12, tyle samo co Miedź Legnica też: Korona Kielce). Gospodarze w dodatku strzelili najmniej goli (21), a najwięcej stracili (40). Miedzianka z kolei najrzadziej w stawce wygrywa (4 razy).
I to właśnie sytuacja w tabeli legniczan jest bardziej alarmująca. Tracą oni bowiem sześć punktów do bezpiecznej pozycji. Pomimo tego, że od przerwy zimowej nie przegrali w 5 z 7 potyczek, to ich dystans do 15. miejsca nieco wzrósł (z pięciu do sześciu punktów). Lechia Gdańsk zaś nawet w razie wygranej może po tej serii spotkań wydostać się nad "kreskę". Przy negatywnym obrocie sprawy zaś także szesnasta obecnie Korona Kielce, będzie w stanie odskoczyć Lwom Północy na odległość, której nie da się odrobić w czasie jednej kolejki.
WARTO WIEDZIEĆ:
RAKÓW CZĘSTOCHOWA - ŚLĄSK WROCŁAW
Trudno powiedzieć, która z informacji dotyczących Rakowa Częstochowa, budzi największy respekt wśród przeciwników. Czy to seria 16 meczów z rzędu bez porażki (13 zwycięstw, 3 remisy) - pierwsza taka w jednym sezonie Ekstraklasy od Lecha Poznań 2009/2010? A może wyniki na własnym stadionie, gdzie ekipa Marka Papszuna nie przegrała dwudziestu ostatnich meczów (16 zwycięstw, 4 remisy), a w trzydziestu czterech starciach poniosła jedną porażkę? A może indywidualne popisy. Wszak już ośmiu graczy zdołało zdobyć przynajmniej trzy bramki dla ekipy spod Jasnej Góry?
Sam Śląsk Wrocław ma się czego obawiać, także ze względu na perspektywę historyczną. W jedenastu spotkaniach z Rakowem wygrał raz w Ekstraklasie, ale jeszcze nigdy na wyjeździe. Za to w trwającym sezonie już bywał batem na faworytów. Dwa razy grał na wyjeździe z ekipami z TOP-4 i triumfował w obu tych starciach (1:0 z Lechem Poznań, 2:0 z Pogonią Szczecin). W sumie zaś z drużynami z najlepszej "czwórki" zdobył 13 na 18 punktów (4 zwycięstwa, 1 remis, 1 porażka)!
WARTO WIEDZIEĆ: