
Ta kolejka rozpocznie się od starcia dwójki beniaminków sezonu 2021/2022 - Radomiak Radom podejmie Górnika Łęczna. Po nich w piątek na arenę wyjdą jeszcze zawodnicy lidera rozgrywek, Lecha Poznań. Rywalem Kolejorza będzie Wisła Płock.
RADOMIAK RADOM - GÓRNIK ŁĘCZNA
Bezpośrednie starcie dwóch beniaminków. W siedmiu ostatnich kolejkach odniosły one łącznie... tylko jedno zwycięstwo. W lepszej sytuacji z tego duetu jest gospodarz dzisiejszej potyczki. On w tym czasie, choć nie wygrywał, to przegrał zaledwie raz, a pozostałe spotkania zakończył remisami. Łącznie w całym sezonie ma już na koncie aż siedem spotkań, w których nie udało się wyłonić zwycięzcy. To najwyższa liczba pod tym względem po jedenastu rozegranych kolejkach od edycji 2006/2007. Wtedy Arka Gdynia oraz Dyskobolia Grodzisk również miały taką sumę potyczek z podziałem punktów na tym etapie rozgrywek. Ostatecznie daje mu to 13. miejsce z niewielką liczbą zwycięstw (2), ale też identyczną cyfrą po stronie porażek.
Górnik Łęczna tymczasem znajduje się na ostatniej lokacie w tabeli. Ma on najmniej zwycięstw (1, tyle samo: Bruk-Bet Termalica Nieciecza, Warta Poznań) i najwięcej porażek (7). Zielono-Czarni na potęgę też tracą bramki. Już 27 razy strzały przeciwników znajdowały swoje miejsce w sieci "świątyni" Macieja Gostomskiego, co oznacza gola wpuszczonego przez tego golkipera średnio raz na niecałe 37 minut gry. Chociaż tyle, że przedstawiciel Lubelszczyzny w Ekstraklasie po poprzedniej kolejce wyrwał się z ostatniej pozycji pod względem goli strzelonych, zostawiając tam Wartę. I tak jednak ma zdecydowanie najgorszy bilans bramkowy (-18). Przeciętnie na jednego strzelonego gola przez graczy Kamila Kieresia przypadają aż trzy stracone.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Radomiak Radom w 7 ostatnich meczach tracił gola jako pierwszy
- Bartosz Śpiączka (Górnik Łęczna) strzelał gola w każdym ze swoich 4 ostatnich meczów w Ekstraklasie
LECH POZNAŃ - WISŁA PŁOCK
Naprawdę mocno rozpędził się Lech Poznań w tej fazie rozgrywek. Z całej stawki ma najwięcej zwycięstw (7, czyli 63,6% rozegranych), spotkań bez porażki (10, tyle samo: Lechia Gdańsk), strzelonych goli (23) i najmniej straconych (6). Ostatni zespół, który na tym etapie rozgrywek tak rzadko dawał sobie wbijać bramki był także Lech 2017/2018 (też 6) za kadencji Nenada Bjelicy. Dzięki temu Kolejorz stał się posiadaczem najlepszego bilansu bramkowego (+17) w najwyższej polskiej lidze po 11 kolejkach od Wisły Kraków w kampanii 2007/2008 (+25). Jeśli dodatkowo pokona dziś Wisłę Płock - z którą na swoim terenie nigdy nie przegrał (9 zwycięstw, 4 remisy) - będzie mieć najwięcej punktów po 12 spotkaniach (27) od Piasta Gliwice 2015/2016 (28).
Co może przeciwstawić Kolejorzowi, znajdującemu się w takiej formie, Wisła Płock? Ona także może się na przykład pochwalić dobrą dyspozycją strzelecką. Właśnie Nafciarze legitymują się aktualnie najdłuższą serią meczów z trafieniem na koncie (9). Mają nawet identyczny wynik w liczbie meczów z trafieniem co ich najbliższy adwersarz (po 9 z 11 rozegranych) Za osiem ostatnich potyczek ich średnia bramkowa wynosi 2,13/mecz. Na wyjeździe jednak mimo dobrze nastawionego celownika jeszcze ani razu nawet nie zapunktowała w sześciu spotkaniach.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Lech Poznań w każdym z 10 ostatnich meczów z Wisłą Płock u siebie strzelał minimum 2 gole
- Średnio w meczach między nimi pada 3,11 gola