

Grono spadkowiczów z PKO Bank Polski Ekstraklasy 2022/2023 uzupełni jedna z pięciu drużyn. Dla Śląska Wrocław, Wisły Płock, Korony Kielce, PGE FKS Stali Mielec i Jagiellonii Białystok kluczowe mogą się okazać wyniki z 33. kolejki.
Do końca sezonu 2022/23 pozostały dwie kolejki, a pięć drużyn wciąż nie ma pewności ligowego bytu w kolejnych rozgrywkach. Z PKO Bank Polski Ekstraklasą pożegnały się już Miedź Legnica i Lechia Gdańsk, pozostawiając jedno wolne miejsce w gronie spadkowiczów. Przed 33. serią gier pod "kreską" znajduje się Śląsk Wrocław, który rozpaczliwe walczy, by przeskoczyć Wisłę Płock. Nafciarze uciekają piłkarzom Jacka Magiery, próbując dopaść Koronę Kielce. Przed beniaminkiem znajdują się jeszcze dwie zagrożone drużyny, które na swoim koncie uzbierały po 40 punktów - PGE FKS Stal Mielec i Jagiellonia Białystok. Wszystko może się rozstrzygnąć już w najbliższej kolejce.
Śląsk Wrocław - 16. miejsce
Klub ze stolicy Dolnego Śląska od pięciu kolejek pozostaje w strefie spadkowej. W pewnym momencie jego strata do ostatniej bezpiecznej pozycji wynosiła aż pięć punktów. Nadzieję w piłkarzy Śląska Wrocław tchnęła zmiana na ławce trenerskiej - do klubu wrócił Jacek Magiera, który podjął się trudnej misji ratowania drużyny przed spadkiem z PKO Bank Polski Ekstraklasy. Szkoleniowiec w czterech pierwszych spotkaniach wywalczył cztery punkty, ale co najważniejsze, udało mu się pokonać bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie, Wisłę Płock. Dzięki temu zwycięstwu strata Śląska do bezpiecznej pozycji wynosi dwa punkty. Wygrywając w 33. kolejce z inną drużyną ze swojego województwa, Miedzią Legnica, wrocławianie na pewno przedłużą swoje szanse na utrzymanie. W przypadku remisu lub porażki będą uzależnieni od wyników konkurencji.
Wisła Płock - 15. miejsce
Trwa sezon wzlotów i upadków dla Wisły Płock. Nafciarze pierwsze osiem kolejek spędzili na fotelu lidera, a jeszcze w czternastej serii gier znajdowali się na podium tabeli. Po tamtych czasach zostało już tylko wspomnienie - w klubie nie ma już ani najlepszego strzelca drużyny, Davo, ani trenera, Pavola Stano. W 33. kolejce w roli pierwszego szkoleniowca Wisły Płock zadebiutuje Marek Saganowski, który ma być lekarstwem, na pogarszającą się sytuację drużyny. Nowy menedżer może zapewnić klubowi utrzymanie już w swoim inauguracyjnym spotkaniu. Do tego będzie potrzebował jednak straty punktów przez Śląsk Wrocław i zwycięstwa swoich piłkarzy. Wiele zależy również od wyniku Korony Kielce, ponieważ w przypadku porażki beniaminka, remisu Śląska i wygranej Wisły, utrzymanie przypieczętują Nafciarze, ale w niepewnej sytuacji pozostaną zawodnicy Kamila Kuzery.
Korona Kielce - 14. miejsce
Korona Kielce spędziła w strefie spadkowej dziesięć kolejek z rzędu. Od października do marca beniaminek znajdował się pod kreską, kilkukrotnie lądując na samym dnie ligowej tabeli. Wraz z nadejściem wiosny, ekipa z województwa świętokrzyskiego włączyła V bieg. Drużyna prowadzona przez trenera Kamila Kuzerę konsekwentnie oddalała się od lokat zagrożonych degradacją. Dzięki siedmiu meczom z rzędu bez porażki mogą czuć się nieco bezpieczniej niż dwaj rywale znajdujący się bezpośrednio pod nią, ale wciąż nie mają gwarancji ostatecznego sukcesu. Aby zapewnić sobie utrzymanie w PKO Bank Polski Ekstraklasie, nie oglądając się na konkurentów, potrzebują zwycięstwa. Gdyby Śląsk Wrocław stracił punkty w którymkolwiek z pozostałych meczów, Koronie wystarczy jeden remis, by zagrać na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce w sezonie 2023/2024. Jeśli wrocławianie przegrają w niedzielę, to kielczanie na pewno będą bezpieczni, nawet jeśli poniosą w piątek porażkę z Lechem Poznań. Złocisto-Krwiści mają bowiem lepszy bilans bezpośredni ze Śląskiem.
PGE FKS Stal Mielec - 13. miejsce
Utrzymanie PGE FKS Stali Mielec wydaje się zadaniem dość łatwym, choć pozostaje jeszcze pewna doza wątpliwości. Piłkarze Kamila Kieresia nie przegrali siedmiu z ośmiu ostatnich meczów, a do przypieczętowania swojego sukcesu brakuje im jednego punktu. Również jakakolwiek strata punktów przez zespół Śląska Wrocław sprawi, że mielczanie automatycznie będą mogli poczuć się bezpiecznie. W przeciwieństwie do konkurencji, PGE FKS Stal Mielec nie będzie rozgrywać już ani jednego meczu z drużyną z ligowego TOP4.
Jagiellonia Białystok - 12. miejsce
Najbliżsi rywale: Cracovia (dom), Lech Poznań (wyjazd)
Podobnie jak w przypadku PGE FKS Stali Mielec, utrzymanie Jagiellonii Białystok jest na wyciągnięcie ręki. Na własnym stadionie nie przegrała od pięciu meczów (trzy zwycięstwa, dwa remisy), a do osiągnięcia swojego celu brakuje im naprawdę niewiele. Stuprocentowe bezpieczeństwo poczują po zdobyciu dwóch punktów lub potknięciu Śląska Wrocław. Jeden remis także powinien wystarczyć białostoczanom, którzy co prawda w obu spotkaniach z drużyną z 16. pozycji remisowali, ale mają dodatni bilans bramkowy, a piłkarze Jacka Magiery tracą gole znacznie częściej niż je strzelają (-13).