

Uprawnionych piłkarzy do gry w sezonie 2024/25 jest obecnie 494. Ponad połowa z nich to Polacy (302), a prawie 1/3 stanowią młodzieżowcy (133). W trakcie letniego okna transferowego równocześnie rosła i malała liczba graczy zarejestrowanych w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Łącznie, licząc także piłkarzy z przychodzących z drużyn młodzieżowych lub wracających po długich kontuzjach, kluby poszerzyły swoje kadry o 171 zawodników. W tym samym straciły możliwość skorzystania z usług 213 graczy (w tym: urazy i transfery czasowe).
Po dwunastu lub trzynastu zawodników sięgnęli medaliści: Jagiellonia Białystok, Śląsk Wrocław i Legia Warszawa. Mimo osiągnięcia korzystnego rezultatu w poprzednich rozgrywkach pucharowicze zdecydowali się dokonać rekordowej w tym oknie transferowym liczby wzmocnień. Cała trójka sprowadziła nowych zawodników na każdą pozycję. Jednymi z głośniejszych ruchów klubów z podium były te wewnątrzkrajowe. Mistrz Polski sięgnął po Mikiego Villara z Wisły Kraków, wicemistrz zastąpił Erika Exposito Sebastianem Musiolikiem z Górnika Zabrze, a zespół Goncalo Feio do rotacji sprowadził Kacpra Chodynę z KGHM Zagłębia Lubin.
Czwarta i piąta siła ubiegłego sezonu na większą rozbudowę kadry się nie zdecydowała. Lech Poznań długo wstrzymywał się z zakupami - Portowcy przyjęli podobną taktykę. Pogoń Szczecin na początku lata sprowadziła Krzysztofa Kamińskiego, który pełni rolę rezerwowego golkipera i dopiero w ostatni dzień okna transferowego zakontraktowała Dimitriosa Keramitsisa z AS Roma.
Pierwszego transferu w letnim oknie dokonał Górnik Zabrze. Sezon 2023/24 zajął na szóstym miejscu, choć gdy ogłaszał zakontraktowanie Patrika Hellebranda w trzecim tygodniu maja, nie był jeszcze pewny swojej końcowej pozycji. W tabeli przeskoczyć mógł ich Raków Częstochowa, który latem dokonał zmian nie tylko wśród zawodników, ale także w sztabie szkoleniowym. Pierwszym trenerem ponownie został Marek Papszun i momentalnie zażądał wzmocnień. Medaliki ściągnęły dwunastu graczy - w tym dwóch w ostatni dzień okna transferowego i trzech z konkurencyjnych drużyn PKO Bank Polski Ekstraklasy (Michael Ameyaw, Ariel Mosór, Patryk Makuch). Z jednym z zagranicznych transferów już się w Częstochowie jednak pożegnano. Kristoffer Klaesson w Polsce spędził półtora miesiąca, ale jeszcze przed debiutem rozwiązał kontrakt. Mimo wszystko Norweg w Rakowie spędził więcej czasu niż Maxime Dominguez, który w zeszłym roku odszedł po niecałych trzydziestu dniach od transferu do klubu.
Ostatnim zarejestrowanym zawodnikiem został Jakub Lewicki. Młody obrońca otrzymał prawo do reprezentowania barw Piasta Gliwice w rozgrywkach ligowych o 23:58. Niedługo wcześniej, bo również w ostatni dzień okna transferowego Piastunki zakontraktowały również Miguela Nobregę. Duet ten ma zastąpić Jakuba Holubka i Ariela Mosóra, którzy po latach opuścili drużynę Aleksandara Vukovicia.
fot. Jakub Ziemianin / rakow.com