

W sobotę dojdzie do rywalizacji dwóch najlepszych drużyn poprzedniego sezonu - Legia Warszawa podejmie Raków Częstochowa. Od edycji 2011/2012 w bezpośrednich starciach obrońców dwóch medali z najcenniejszych kruszców nieznacznie częściej wygrywają zdobywcy mistrzowskich tytułów. Te potyczki są jednak zazwyczaj wyjątkowo zacięte.
Legia Warszawa zdominowała rozgrywki 2021/2022. Była pierwszym mistrzem po czteroletniej przerwie, który oprócz tego, że zgromadził najwięcej punktów (64), to jeszcze strzelił najwięcej goli (48), osiągnął najlepszy bilans bramkowy (+24), zanotował najwięcej zwycięstw (19) i meczów bez porażki (26). W każdej z tych kategorii na drugim miejscu finiszował jednak Raków Częstochowa, czasami mocno depcząc po piętach Wojskowym. Zespół Marka Papszuna wywalczył 65,6% możliwych punktów. W sezonach 2017/2018 - 2019/2020 wystarczyłoby to do złota. Ekipa spod Jasnej Góry okazała się pod tym względem najmocniejszym wicemistrzem Polski od Lecha Poznań 2012/2013 (67,8% możliwych punktów), co pokazuje, jak ciężkim była przeciwnikiem. Czy to potwierdzi się dziś?

MISTRZOWIE (ZWYKLE) WYŻEJ
Oba te zespoły mają po dwa zaległe mecze z racji udziału w finałowej rundzie kwalifikacyjnej europejskich pucharów. Pomyślnie ostatecznie przeszła ją tylko Legia Warszawa, Raków Częstochowa zaś dopiero w swym szóstym starciu eliminacyjnym stracił bramki, ale to przesądziło o odpadnięciu z dalszych rozgrywek. W lidze jednak to wicemistrzowie Polski mają obecnie przewagę nad mistrzami. Każdy z nich wygrał po trzy razy, ale częstochowianie ponieśli tylko jedną porażkę, przy trzykrotnie wyższym bilansie takich spotkań u Wojskowych Wojskowych. Obecnie pozwala im to na 6. i 12. miejsce, choć gdyby porównać samą średnią punktową Raków byłby dziś drugi (1,83/mecz), a Legia - szósta.
To jednak pewna nowość w ostatnim czasie. Poprzednio wicemistrz plasował się wyżej od mistrza przed bezpośrednią potyczką w październiku 2018 roku, kiedy to Jagiellonia Białystok przewodziła tabeli, a Legia znajdowała się dwie lokaty niżej. Najwyższą różnicę w ciągu tej dekady między mistrzem, a wicemistrzem stanowiło zaś trzynaście miejsc przed 13. kolejką 2015/2016 (3. Legia, 16. Lech), dziewięć miejsc przed 18. kolejką 2013/2014 (5. Śląsk Wrocław, 14. Ruch Chorzów), czy osiem miejsc przed 19. kolejką 2016/2017 (4. Legia, 12. Piast Gliwice) i 24. kolejką 2020/2021 (1. Legia, 9. Lech). Dla odmiany czterokrotnie dwie najlepsze drużyny poprzedniej edycji przewodziły stawce także przed bezpośrednią potyczką w kolejnej kampanii. Zdarzyło się tak przed 28. kolejką 2013/2014 (1. Legia, 2. Lech), 37. kolejką 2013/2014 (1. Legia, 2. Lech), 31. kolejką 2014/2015 (1. Legia, 2. Lech) oraz 25. kolejką 2017/2018 (1. Jagiellonia Białystok, 2. Legia). Trzy razy w takich przypadkach liderem był mistrz, raz - wicemistrz. Do tego jeszcze trzy razy znajdowały się wspólnie na podium (przed 25. kolejką 2014/2015 - 1. Legia, 3. Lech; 34. kolejką 2017/2018 - 1. Legia, 3. Jagiellonia; 33. kolejką 2019/2020 - 1. Legia, 3. Piast). Aż szesnaście razy w tym okresie to obrońcy złotego medalu wyprzedzali wicemistrzów przed bezpośrednią potyczką.
Mistrzowie Polski przystępowali do tej rywalizacji ośmiokrotnie z najwyższej lokaty. Wszystkie te dokonania należą do Legii Warszawa Tu akurat utrzymuje się jednak remis. Także wicemistrzom bowiem udała się taka sztuka łącznie osiem razy, z czego cztery razy Wojskowym, dwa razy Śląskowi Wrocław i dwa razy Jagiellonii Białystok. Najniżej sklasyfikowanym mistrzem w dniu starcia z wicemistrzem był Lech Poznań, który przystępował do 13. kolejki 2015/2016 z ostatniej, 16. pozycji. Zresztą wygrał wtedy starcie z wicemistrzowską Legią, sklasyfikowaną podówczas na 3. lokacie. Najsłabiej z wicemistrzów prezentuje się z kolei Ruch Chorzów 2013/2014 z 15. (przedostatnim) miejscem na koncie. Średnia pozycja drużyn broniących dwóch czołowych miejsc w tabeli wynosi zaś w ostatniej dekadzie przed tymi potyczkami 4,5, co oznacza że plasują się na ogół w okolicach najwyższej kwarty tabeli.
DWA GOLE - MINIMUM JEDEN PUNKT
W jedenastu poprzednich sezonach Legia Warszawa tylko dwa razy raz zeszła z jednego z dwóch najwyższych stopni podium w tabeli końcowej rozgrywek. Nic dziwnego, że w tej dekadzie stała się specjalistą od potyczek w roli urzędującego mistrza lub wicemistrza kraju. W sobotę zagra w 22. kolejnym takim meczu. Dla Rakowa Częstochowa to z kolei rzecz jasna - nowość. Nie tylko w ostatnim dziesięcioleciu, ale też w całej historii klubu. Łącznie zaś w tym okresie stoczono 26 takich starć. Z tego na korzyść urzędujących mistrzów Polski zapisano dziesięć spotkań. To jednak tylko dwa mecze więcej zakończone sukcesami niż w przypadku wicemistrzów. Także osiem razy rywalizacja między nimi kończyła się triumfem srebrnych medalistów. W bilansie bramkowym przewaga jest również po stronie zdobywców tytułu (28-21).
"W tej dekadzie urzędujący wicemistrz nigdy nie wygrał z mistrzem różnicą większą niż dwa gole"
Aktualnie na koncie mistrzów znajduje się pięć kolejnych spotkań bez porażki. W dziewięciu ostatnich starciach tylko raz wicemistrzowie zdołali wywalczyć pełną pulę (Jagiellonia Białystok wygrała 1:0 z Legią Warszawa w 36. kolejce 2018/2019). Jeszcze lepiej na korzyść mistrzów wygląda rejestr spotkań w pierwszym bezpośrednim spotkaniu ligowym po zakończeniu poprzedniej edycji zmagań. Na dziesięć takich starć mistrzowie wygrali pięciokrotnie, cztery zremisowali, a tylko jedno przypadło w udziale urzędującym wicemistrzom (Jagiellonia Białystok wygrała 1:0 z Legią Warszawa w 10. kolejce edycji 2017/2018). Na własnym terenie mistrzowie Polski w tym czasie wygrali zaś sześć z dwunastu meczów, dwukrotnie zremisowali, cztery padły zaś łupem wicemistrzów (bilans bramkowy: 14-10). Po trzech ostatnich takich starciach obrońcy najcenniejszego tytułu zawsze zapisywali na swym koncie pełną pulę.
Dwa gole w każdym z tych spotkań wystarczały do zdobycia przynajmniej jednego punktu. Niezbyt wysoka średnia bramkowa (1,88/mecz, na boisku mistrzów Polski - 2/mecz) wskazuje na zaciętość tych potyczek. I rzeczywiście aż 8 z nich (30,8%) zakończyło się skromnymi triumfami 1:0. W sumie zaś jedenaście z osiemnastu meczów bez remisu zakończyło się wygraną różnicą jednego gola. Zaledwie dwukrotnie natomiast zdarzyło się, by zespół wygrał różnicą większą niż dwa gole. Udało się to mistrzom Polski, Legii Warszawa, która w edycji 2018/2019 pokonała 3:0 Jagiellonię Białystok, a w kampanii 2016/2017 odniosła rekordowe zwycięstwo 5:1 nad Piastem Gliwice. Ten ostatni wynik zanotowała w dodatku na wyjeździe. Najlepszy rezultat wicemistrzów to 2:0 (Legia Warszawa z Lechem Poznań 2015/2016 i Jagiellonia Białystok z Legią Warszawa 2017/2018). Tylko dwa razy takie spotkania przyniosły więcej niż trzy gole (Piast Gliwice 1:5 Legia Warszawa - 2016/2017 i Legia Warszawa 2:2 Lech Poznań - 2014/2015).