

Mało materiału do przemyśleń otrzymał selekcjoner reprezentacji U-20 - Jacek Magiera po 10. kolejce LOTTO Ekstraklasy w sezonie 2018/2019. Na boiskach na najwyższym szczeblu zaprezentowało się zaledwie trzech zawodników, w tym dwóch w wyjściowych składach swoich zespołów. Żaden z
ADRIAN BENEDYCZAK
Dopiero drugi raz w karierze w Ekstraklasie napastnik ten zaznał smaku zwycięstwa, występując na boisku. Poprzednio udało mu się to w maju, gdy Portowcy pokonali 4:1 Cracovię. Tym razem Pogoń zwyciężyła 2:0 z KGHM Zagłębiem Lubin. Benedyczak w tym meczu został wprowadzony na ostatnie sekundy - w 94. minucie gry zmienił Adama Buksę. W tym czasie zdążył dwa razy przyjąć piłkę zagraną przez kolegów. Raz ją stracił. Stoczył także dwa pojedynki (oba przegrane). Przebiegł dystans 230 metrów, wykonał jeden sprint i osiągnął maksymalną prędkość 30,16 km/h.
Adrian Benedyczak był najmłodszym zawodnikiem na boiskach LOTTO Ekstraklasy w 10. kolejce. Starcie z Miedziowymi stało się zaś jego dziesiątym występem w karierze na tym szczeblu rozgrywkowym. Jest on obecnie jedynym niepełnoletnim zawodnikiem w tej lidze z dwucyfrową liczbą spotkań w niej rozegranych.
SEBASTIAN SZYMAŃSKI
Ricardo Sa Pinto bezgranicznie ufa swojemu młodemu pomocnikowi. W czwartej kolejce z rzędu wyszedł on w pierwszym składzie. I w żadnym z tych spotkań Legia Warszawa nie poniosła porażki. Tym razem skończyło się na remisie 1:1 z Arką Gdynia. Przeciwko temu zespołowi Sebastian Szymański zadebiutował w Ekstraklasie 20 sierpnia 2016 roku. Dziś ma na koncie już trzydzieści dziewięć spotkań w najwyższej lidze - najwięcej spośród zawodników U-20.
Wykonał on w tej kolejce pięć dośrodkowań (5. miejsce), z czego dwa dotarły do kolegów (4. miejsce). Znalazł się też w TOP-20 w liczbie podań w pole karne (siedem, w tym trzy celne), a także na 9. pozycji wśród najczęściej faulowanych graczy minionej serii spotkań (3 faule na nim). Pokazał również walory defensywne, notując pięć udanych odbiorów, co okazało się ósmym wynikiem tej kolejki i - ex aequo z Pawłem Stolarskim - najlepszym w meczu z Arką.
Szymański trzydzieści pięć razy podał celnie piłkę (na czterdzieści sześć prób, skuteczność - 76%) i odebrał czterdzieści cztery podania kolegów. Stoczył też dwadzieścia osiem pojedynków i z jedenastu z nich wyszedł zwycięsko (w tym 4/10 w powietrzu). Nie udał mu się jedyny zwód, jaki wykonał. Siedmikrotnie tracił futbolówkę. W tym meczu spędził na boisku pełne dziewięćdziesiąt minut. Przebiegł największy dystans ze wszystkich graczy na boisku (11,63 km). Jego maksymalna prędkość to 31,83 km/h. Jego licznik sprintów zatrzymał się na liczbie "14".
SEBASTIAN WALUKIEWICZ
To był zdecydowanie najlepszy występ w Ekstraklasie osiemnastoletniego stopera Pogoni Szczecin w karierze. Trafił po nim po raz pierwszy w karierze do najlepszej "jedenastki" kolejki. Jest on póki co najmłodszym wyróżnionym w bieżącej edycji zmagań. Portowcy z nim w składzie nie przegrali czterech ostatnich spotkań, co jest - ex aequo z Legią Warszzawa - najlepszym aktualnie rezultatem. W każdym z nich ten obrońca grał co najmniej 88 minut. W sobotę Portowcy wygrali zaś swój drugi mecz z rzędu - tym razem przeciwko KGHM Zagłębiu Lubin. Walukiewicz był w nim członkiem defensywy, która zachowała czyste konto.
Aż dziesięciu zawodników znalazło się w gronie wyróżnionych po raz pierwszy w sezonie! ????????⚽ pic.twitter.com/4A2PcJvUq3
— LOTTO Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) 2 października 2018
Walukiewicz zajął 11. miejsce pod względem wygranych pojedynków powietrzów w tej serii spotkań (7 na 9 stoczonych). Stworzył też kolegom jedną okazję - w 86. minucie świetnie przejął piłkę po źle rozegranym rzucie wolnym Miedziowych przejął piłkę pod swoim polem karnym, podprowadził ją na odległość czterdziestu metrów od bramki przeciwnika i podał na wolne pole do Adama Buksy. Napastnik Portowców jednak nie przechytrzył Dominika Hładuna. Walukiewicz uplasował się też na 4. miejscu pod względem fauli. Czterokrotnie zatrzymał on nieprzepisowo przeciwników. Nadmierna ostrość w grze sprawiła, że po raz drugi w karierze ukarany został żółtą kartką w Ekstraklasie.
Do tego wykonał dwadzieścia siedem podań celnych (na trzydzieści trzy próby, skuteczność - 82%), wygrał dziewięć z siedemnastu stoczonych pojedynków (w tym 8 z 15 w obronie), do tego zanotował jeden odbiór. Osiemnaście razy przejął zagrania kolegów, czterokrotnie zanotował straty. Przebiegł on dystans 9,72 km, z maksymalną prędkością 31,47 km/h. W 89. minucie zmienił go Sebastian Rudol.
Ukoronowaniem jego równej gry w całym wrześniu jest nominacja do pierwszej w historii nagrody Młodzieżowca Miesiąca PKO Banku Polskiego.
