

Gdyby spojrzeć na formę z trzech ostatnich meczów, to w tym starciu, staną przeciwko sobie dwie najlepsze drużyny w tym czasie. Puszcza Niepołomice - pierwszy raz w historii występów w elicie - wygrała trzy spotkania z rzędu. Jest obecnie jedyną drużyną w stawce z takim wynikiem. W dwóch poprzednich potyczkach poza Żubrami triumfowała zaś jeszcze tylko Jagiellonia Białystok. W trzech ostatnich meczach w sumie zaś zanotowała siedem punktów. Dzięki swojej formie zawodnicy Tomasza Tułacza wyszli ze strefy spadkowej, w której tkwili nieprzerwanie od 10. kolejki. Duma Podlasia natomiast jest już pewna miejsca w TOP-2 na czas przerwy zimowej. Przed startem 19. serii spotkań ma na koncie najwięcej zwycięstw (11, tyle samo: Śląsk Wrocław).
Nie tylko w tym aspekcie Jaga przewodzi w stawce. Uzbierała również najwięcej goli strzelonych. Łącznie już 42 razy pokonała bramkarzy przeciwników. To dokładnie dwa razy więcej niż jej bezpośredni rywal. Na tym etapie zmagań poprzednio lepiej wypadła Wisła Kraków 2007/2008. W pięciu starciach trafiała przynajmniej czterokrotnie. Takiej ekipy nie było z kolei od Białej Gwiazdy, ale w edycji 2004/2005. Sama Puszcza jest już w tym rejestrze po 1:4 w 2. kolejce. Zespół Adriana Siemieńca ma ponadto najwięcej meczów z przynajmniej trzema (8) i dwoma (13) golami strzelonymi. W tej edycji zanotował najwyższe wyniki zarówno w pierwszych, jak i drugich połowach (18-24).
WARTO WIEDZIEĆ:
Puszcza Niepołomice w 9 ostatnich meczach: 3 zwycięstwa, 3 remisy, 3 porażki
Jagiellonia Białystok ma najwięcej zawodników z minimum 5 golami strzelonymi (4 - Hansen, Naranjo Wdowik, Pululu
Więcej informacji: tutaj
W ostatnim przedświątecznym spotkaniu obie drużyny zagrają o poprawę nastrojów. Widzew Łódź po dwóch zwycięstwach, w dwóch następnych meczach przegrał, nie zdobywając nawet bramki (0:3 z Radomiakiem Radom i 0:1 z Puszczą Niepołomice). Pogoń Szczecin natomiast w czterech następujących po sobie potyczkach zgromadziła dwa punkty. To zadziwiające rezultaty, biorąc pod uwagę jak dużą przewagę miały te ekipy nad swoimi rywalami. Widzew w obu przegranych starciach notował powyżej 60% posiadania piłki. Portowcy natomiast przeprowadzili istną kanonadę, oddając aż 91 strzałów w czterech starciach (średnio - 22,75/mecz). W samym polu karnym rywali zanotowali w tym czasie 170 kontaktów z piłką (średnio - 42,5/mecz) i oddali 58 strzałów (średnio - 14,5/mecz).
Luka Zahovic w tym sezonie częściej bywa rezerwowym niż zawodnikiem pierwszego składu. Może jednak Jens Gustafsson rozważy włączenie Słoweńca do podstawowej "jedenastki". Widzew Łódź stał się bowiem jego specjalnością. Gracz ten trzy razy wychodził na boisko przeciwko łodzianom i w każdym z tych meczów strzelał gola. Portowcy żadnego z nich zaś nie przegrali. Łącznie w czterech poprzednich starciach z najbliższym rywalem zdobyli dziesięć punktów. W ogólnym bilansie przewaga jednak należy do Widzewa. Wygrali 23 razy przy 16 triumfach szczecinian. Na swoim terenie mają zaś 14 spotkań z pełną pulą przy 6 po stronie rywali.
WARTO WIEDZIEĆ:
5 podań prostopadłych piłkarzy Widzewa Łódź w 3 ostatnich meczach
Kamil Grosicki - w każdym z 8 ostatnich meczów miał minimum 8 kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika (razem: 62)
Więcej informacji: tutaj
Maciej Kędziorek miał udział w sukcesach Lecha Poznań z ostatnich lat. Gdy był w sztabie Kolejorza jako asystent Macieja Skorży oraz Johna van den Broma, zespół ten zdobył mistrzostwo Polski (2021/2022), brązowy medal (2022/2023), a także rywalizował w ćwierćfinale Ligi Konferencji UEFA. Dziś natomiast jest już pierwszym szkoleniowcem najbliższego przeciwnika poznańskiej drużyny - Radomiaka Radom. Początek w tej roli ma całkiem obiecujący: wysokie zwycięstwo nad Widzewem Łódź (3:0) oraz remis z Górnikiem Zabrze (1:1). Trenerzy radomian w Ekstraklasie jednak często zaczynają rywalizację w tej lidze z wysokiego "C" - Józef Antoniak miał dwa zwycięstwa; Dariusz Banasik - zwycięstwo i remis; tak samo też Constantin Galca. Do tego grona nie pasuje tylko Mariusz Lewandowski z remisem i porażką.
Siła ekipy w zielonych koszulkach to przede wszystkim gra głową. W ten sposób zdobyli już dziewięć bramek. Tak pokonali golkiperów rywali między innymi w dwóch ostatnich kolejkach. Pedro Henrique jest indywidualnym liderem klasyfikacji strzelców po strzałach z "główki". Po drugiej stronie może jednak znaleźć rywali, którzy depczą mu po piętach, przynajmniej jeśli chodzi o znajdowanie się w pozycji strzeleckiej. Nieoczywistym kandydatem jest tu obrońca - Antonio Milić. Oddał on jednak aż pięć strzałów głową w trzech ostatnich spotkaniach. Sam Lech zresztą wspólnie z Cracovią zajmuje drugie miejsce w zestawieniu klubów z największą liczbą goli strzelonych głową (6). Każdą z tych bramek zdobył inny zawodnik (Milić, Alan Czerwiński, Filip Dagerstaal, Filip Marchwiński, Miha Blazic, Mikael Ishak). To oznacza, że jednocześnie ma najwięcej piłkarzy ze strzałem głową posłanym do siatki. W Radomiu ten dorobek to dzieło pięciu piłkarzy.
WARTO WIEDZIEĆ:
Przeciwko Radomiakowi Radom rywale zmarnowali najwięcej okazji o xG powyżej 0,5 (5 - w tym 2 obronione, 3 pudła)
Piłkarze Lecha Poznań mieli najwięcej asyst w tym sezonie (przy 25 z 30 goli w tym sezonie była asysta - 82,8%)
Więcej informacji: tutaj