

Z listy uprawnionych do gry w Ekstraklasie zniknęli dwaj liderzy klasyfikacji strzelców - Said Hamulic odszedł do Francji, Davo zaś obrał azymut na Belgię. Przed startem 19. kolejki zaraz za nimi w zestawieniu najlepszych snajperów znajdowało się czterech graczy, wśród nich jeden
To nie jest na razie najlepszy sezon dla snajperów. Nawet dwóch liderów wyścigu po koronę, Said Hamulic oraz Davo, nie dobrnęło do dwucyfrowego wyniku. Nawet gdyby pozostali w lidze, to przy utrzymaniu swojej obecnej średniej bramkowej w przeliczeniu na czas gry, zakończyliby rozgrywki z wynikiem około 18-19 trafień, przy założeniu, że zagraliby wszystko "od deski do deski". Tylko dziesięciu zawodników z przynajmniej czterema strzałami posłanymi w sieci przeciwników pokonuje golkiperów częściej niż raz na 180 minut gry (czyli co dwa mecze). Może zatem w tej nietypowej odsłonie zmagań szansę ma nietypowy kandydat do korony - na przykład pomocnik? Wyniki Kamila Grosickiego - bo o nim mowa - przed 19. kolejką w zestawieniu z głównymi przeciwnikami są przynajmniej porównywalne w wielu aspektach strzeleckich.
ŚREDNIA LICZBA MINUT NA ZDOBYTĄ BRAMKĘ (LICZBA GOLI Z JAKĄ ZAKOŃCZĄ SEZON PRZY UTRZYMANIU ŚREDNIEJ)
Po odejściu Hamulicia i Davo w poczekalni do pierwszego miejsca w klasyfikacji strzelców znajduje się czterech zawodników. Grono to tworzą dwaj partnerzy z ofensywy Jagiellonii Białystok - Marc Gual i Jesus Imaz; zdobywca 2. miejsca w tym zestawieniu w zeszłym sezonie - Mikael Ishak; a także pomocnik Pogoni Szczecin - Kamil Grosicki. "Grosik" ma najgorszy wynik w przeliczeniu na minuty z całej stawki kandydatów (191,3). Zrobił się jednak wyjątkowo regularny w ostatnim czasie. Za dziewięć ostatnich spotkań jego skuteczność w przeliczeniu na minuty to bowiem już gol strzelony co 113,9 minuty, a to naprawdę poważna legitymacja do starań o koronę!
W każdym z czterech poprzednich spotkań ligowych miał punkt w klasyfikacji kanadyjskiej (gol ze Śląskiem Wrocław, gol z Radomiakiem Radom, asysta z Górnikiem Zabrze, gol z Miedzią Legnica). Rozszerzając to na dłuższe okresy - reprezentant Polski punktował w 5 z 7 ostatnich meczów (4 gole + 1 asysta) oraz w 9 z 12 ostatnich meczów (7 goli + 2 asysty). Właśnie on wespół z Davo i Hamuliciem uzyskał najwięcej spotkań z przynajmniej jedną zdobyczą bramkową (po 8). Jest też zawodnikiem, który zanotował największą liczbę meczów z punktem w klasyfikacji kanadyjskiej. Udało się mu to w dziesięciu z osiemnastu potyczek. Skuteczność w ataku utrzymuje zresztą już od dłuższego czasu. W całym 2022 roku był on bowiem najlepszym z Polaków w tej kategorii. Wówczas powiększył swój dorobek o trzynaście trafień. Ustąpił wśród wszystkich zawodników jedynie Ivanowi Lopezowi i Mikaelowi Ishakowi (po 15). Jako jedyny w tym czasie zaliczył serię aż pięciu spotkań z golem strzelonym.
NAJWIĘCEJ MECZÓW Z GOLEM STRZELONYM W TYM SEZONIE (MECZE Z PUNKTEM W KLASYFIKACJI KANADYJSKIEJ)
Sprawa wydaje się otwarta także dlatego, że cały kwartet w peletonie ma bardzo porównywalne statystyki oddawanych strzałów. Odliczając zablokowane próby Mikael Ishak posyłał piłkę 31 razy na bramkę rywali przy 33 Grosickiego, 36 Guala i aż 41 Imaza. Natomiast już bardzo blisko siebie mieszczą się jeśli chodzi o strzały celne. Cała "czwórka" zamyka się w przekroju 19-21 prób wycelowanych w światło bramki, a pomocnik Portowców i Imaz wyznaczają dolną granicę tego pułapu. Nie ma natomiast lepszego gracza niż "Grosik" w obrębie tego grona pod względem najkorzystniejszej różnicy między golami oczekiwanymi, a rzeczywistymi. W jego przypadku to +3,33 przy +1,93 Guala, +0,35 Imaza i -0,82 Ishaka. Oprócz Davo (+4,01), Rafała Wolskiego (+3,51) i Filipa Mladenovicia (+3,66) z piłkarzy z minimum pięcioma golami strzelonymi nikt nie może się równać z reprezentantem Polski.
Ma to poniekąd związek z nikłym udziałem goli z rzutów karnych w łącznym dorobku. Kamil Grosicki tylko raz - z powodzeniem - wykonywał ten stały fragment gry, który według modelu xG Opta StatsPerform daje ok. 79% szans na sukces. Przy odliczeniu "jedenastek" pomocnik Pogoni ma czwarty najwyższy rezultat zdobyczy bramkowych obecnie, za Hamuliciem (9), Davo i Imazem (po 8). Dla porównania - Mikael Ishak dokładnie połowę swojego dorobku uzyskał dzięki skutecznym strzałom z "wapna". Na korzyść Grosickiego przemawia też fakt, że z całej "czwórki" występuje w najbardziej ofensywnie usposobionej ekipie. Pogoń Szczecin zanotowała najwięcej meczów z golem (17) i dwoma golami (11) strzelonymi. Portowcy trafiali już w jedenastu kolejnych spotkaniach, co stanowi najlepszy wynik obecnie. Również w I połowach to ten zespół najczęściej pokonywał bramkarzy przeciwników (17 razy). Konwersja Lecha Poznań na gole to niecałe 10%, Jagiellonia ma wynik 14,4%, a szczeciński zespół aż 16,5%.
Jeśli rzeczywiście ostatecznie to Kamilowi Grosickiemu przypadnie w udziale korona króla strzelców, wówczas zostanie czwartym przedstawicielem Portowców na szczycie tego zestawienia, po Marianie Kielcu (1962/1963), Marku Leśniaku (1986/1987) i Marcinie Robaku (2013/2014). Równocześnie od edycji 2016/2017 nie było żadnego Polaka w gronie triumfatorów. Wtedy to do spółki z Flavio Paixao zwyciężył wspomniany już Robak, tyle że wówczas grał on w barwach Lecha Poznań.