

Trudne zadanie czeka dziś gości. KGHM Zagłębie Lubin oraz Raków Częstochowa ani razu nie przegrały w tym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy u siebie. Legia Warszawa poniosła natomiast jedną porażkę w dwudziestu pięciu ostatnich starciach na swoim terenie. Sprostać temu wyzwaniu
Stadion KGHM Zagłębia Lubin można chyba określić mianem "twierdzy". To jeden z czterech obiektów, gdzie w trwających rozgrywkach gospodarze nie ponieśli porażki. Miedziowi w każdym starciu w tej edycji u siebie strzelali gole, w żadnym zaś nie stracili więcej niż jedną bramkę. Rejestr rezultatów składa się więc z czterech zwycięstw (1x 2:1, 3x 1:0) oraz dwóch remisów (oba 1:1). Rozszerzając ten czas o końcówkę rozgrywek 2022/2023 zawodnicy Waldemara Fornalika mają sześć zwycięstw oraz dwa remisy w ośmiu ostatnich meczach u siebie, co oznacza średnią 2,5 punktu na spotkanie.
Ich rywal, Radomiak Radom, na razie zaś na wyjazdach przegrali trzy ostatnie mecze. W całej edycji mają zaś w roli gości dwa zwycięstwa (oba po 2:0) i cztery porażki (2:3, 0:3 i dwa razy po 0:2). Jak widać z tego wyliczenia, zwycięzcy w ich starciach w gościach zawsze trafiali przynajmniej trzy razy. Jako jedna z trzech drużyn (też: KGHM Zagłębie oraz Raków Częstochowa) nie odnotowali natomiast remisu. Nie jest to więc okazały bilans, ale lubinianie z perspektywy historycznej mają się czego bać. Te zespoły mierzyły się czterokrotnie w PKO Bank Polski Ekstraklasie i zawsze wygrywała ta, która występowała na wyjeździe. Poza tym Radomiak w Lubinie jeszcze nie stracił gola (zwycięstwa 1:0 i 2:0).
WARTO WIEDZIEĆ:
Bramkarze KGHM Zagłębia Lubin obronili najwięcej strzałów (42)
Pedro Henrique ma najwięcej goli strzelonych bez rzutów karnych (7)
Więcej informacji: tutaj
Legia Warszawa po wygranej wyjazdowej nad HSK Zrinjski Mostar (2:1) w Lidze Konferencji Europy UEFA przełamała serię czterech porażek, jeśli chodzi o wszystkie rozgrywki. W samej PKO Bank Polski Ekstraklasie nadal jednak za nimi passa trzech przegranych. Wszystkie poniosła z drużynami znajdującymi się obecnie w TOP-4 (0:2 z Jagiellonią Białystok, 1:2 z Rakowem Częstochowa i 0:4 ze Śląskiem Wrocław). To i tak nie jest najgorszy wynik aktualnie. Ich rywal bowiem ma aktualnie cztery kolejne spotkania bez pełnej puli na koncie. We wszystkich tych meczach PGE FKS Stal Mielec przegrywała jednak minimalnie - zawsze różnicą jednej bramki.
Trzeba pamiętać, że Legia Warszawa w dwudziestu pięciu ostatnich meczach u siebie przegrała tylko raz, notując imponującą średnią 2,48 punktu na spotkanie. PGE FKS Stal Mielec z kolei w tym sezonie na wyjeździe zdobyła jeden punkt. Biało-Niebiescy potrafią jednak grać z Wojskowymi. To właśnie z nimi zanotowali najwięcej zwycięstw w Ekstraklasie (19). W samym XXI wieku również bilans przemawia na ich korzyść. Z sześciu starć wygrali bowiem trzy, dwukrotnie ponieśli porażki i padł pojedynczy remis. Są też jedną z dwóch - obok Rakowa Częstochowa - która od października 2020 roku wygrała z Legią przy Łazienkowskiej mimo straty bramki (2 razy - 3:2 w grudniu 2020 roku i 3:1 w listopadzie 2021 roku).
WARTO WIEDZIEĆ:
Legia Warszawa 84,2% goli strzeliła z gry (najwięcej procentowo)
Rywale wykonywali łącznie 4 rzuty rożne w 3 ostatnich meczach (0+3+1)
Więcej informacji: tutaj
Wyjazd na Raków Częstochowa. Ta fraza musi budzić wśród trenerów przeciwników Medalików pewien niepokój. Ostatnie dwadzieścia cztery mecze tej drużyny u siebie to aż dwadzieścia zwycięstw (83,3%), pięćdziesiąt siedem goli strzelonych (2,38/mecz), szesnaście czystych kont (66,7%) i zaledwie dwanaście zainkasowanych trafień od przeciwników (średnio raz na 180 minut gry). W czterdziestu sześciu kolejnych starciach w roli gospodarzy poniósł ledwie dwie porażki. Tylko w tej edycji goście zdołali pokonać bramkarza częstochowian w zaledwie jednym z sześciu spotkań (2:2 z Wartą Poznań). Wywalczył też szesnaście na osiemnaście możliwych punktów.
Z historycznej perspektywy bilans przemawia jednak za Widzewem Łódź. Średnio zespół ten strzela 2,4 gola na mecz z Rakowem. Różnica bramek wynosi +15 na korzyść łodzian. Przy dziesięciu rozegranych potyczkach oznacza to, że przeciętnie w jednym spotkaniu notują 1,5 trafienia więcej niż ich przeciwnik. Także współczynnik zwycięstw wskazuje na Widzewiaków. Wygrali wszak w 60% starć w ich rywalizacji na najwyższym szczeblu. Lecz trzeba przyznać, że w XXI wieku mierzyły się dwukrotnie (w zeszłej edycji), a Widzew już ani razu nie pokonał bramkarza Rakowa.
WARTO WIEDZIEĆ:
Raków Częstochowa średnio strzela 2,09 gola/mecz w tym sezonie (u siebie - 2,17 gola/mecz)
Widzew Łódź w 5 ostatnich meczach na przemian: 1 i 2 strzelone gole
Więcej informacji: tutaj