

Ostatni dzień sierpnia rozpoczyna ostatnią kolejkę LOTTO Ekstraklasy przed przerwą na mecze reprezentacyjne. Zainauguruje ją starcie Górnika Zabrze z Pogonią Szczecin. W drugim piątkowym spotkaniu zmierzą się zaś niepokonana Lechia Gdańsk i Korona Kielce.
GÓRNIK ZABRZE - POGOŃ SZCZECIN
To będzie 44. mecz między Górnikiem, a Pogonią w Zabrzu w Ekstraklasie. W pierwszym z nich - rozegranym w 1959 roku - Portowcy strzelili swą premierową bramkę na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Dokonał tego Stanisław Mielniczek. Ostatecznie jednak starcie zakończyło się wygraną gospodarzy. Tak rozstrzygnęło się też trzydzieści innych spotkań tych zespołów przy ulicy Roosevelta w Zabrzu. W jedenastu kolejnych padł remis. Sumując te wartości wychodzi, że w 42 z 43 spotkań u siebie z Pogonią Górnik nie przegrał! Jedyna porażka zdarzyła się w edycji 2006/2007, gdy szczecinianie wyjechali z rezultatem 3:0 na swą korzyść. Trzy sezony wcześniej za to zabrzanie dokonali tu prawdziwej rzeczy wyjątkowej, pokonując Pogoń aż 9:0. To do dziś najwyższa porażka Portowców w najwyższej lidze. Górnik zas wyrównał wówczas rekord swego najwyższego zwycięstwa. Nikt w XXI wieku w Ekstraklasie nie wygrał równie wysoko. Z żadną inną drużyną zabrzanie nie zanotowali zaś tak dużej liczby triumfów (45). Średnio z tym rywalem przy Roosevelta strzelają 2,23 gola/mecz.
Oba zespoły przystąpią do tej rywalizacji raczej w minorowych nastrojach. Górnik wprawdzie zdobył trzy razy więcej punktów niż Pogoń w bieżących rozgrywkach (6-2), ale swe dwa ostatnie spotkania przegrał z bilansem bramkowym 0-5. Na koncie ma zaś ledwie jedną wygraną. Portowcy natomiast nadal czekają na pierwszą pełną pulę w tym sezonie. Póki co dwukrotnie punkty zapisali jedynie po remisach. W sześciu kolejkach strzelili zaś ledwie trzy gole. Są za to jedynym zespołem w którym wszystkie bramki zdobyli Polacy. To będzie ich 1350. mecz w Ekstraklasie.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- W jedenastu ostatnich meczach Górnika Zabrze zawsze padały co najmniej dwa gole
- Jeśli wystąpi Adam Frączczak, będzie to jego 200. występ w Ekstraklasie. Wszystkie rozegrał dla Pogoni Szczecin
- Obie drużyny w tym roku zdobyły tyle samo punktów (po 30)
LECHIA GDAŃSK - KORONA KIELCE
Lechia Gdańsk otworzyła ten sezon od sześciu meczów z rzędu bez porażki. Dodając do tego trzy ostatnie spotkania edycji 2017/2018, gdy także zdobywała punkty, na jej koncie znajduje się już dziewięć kolejnych starć w których uniknęła przegranych. Jeśli uda jej się to także w piątek, wówczas ustanowi swą najdłuższą serię bez porazki w historii występów w Ekstraklasie! Dotychczas na dziewięciu takich spotkań z rzędu poprzestawała w rozgrywkach 1956 oraz między sezonami 1958 i 1959. Po wygranej nad Pogonią Szczecin wyrównała zatem swój ponad półwieczny rekord. Gdyby natomiast udało jej się dodatkowo dziś pokonać Koronę Kielce, to wyrówna ona swą najdłuższą serię zwycięstw w Ekstraklasie. Już pięciokrotnie notowała passę czterech wygranych z rzędu. Ostatnio w rozgrywkach 2010/2011.
Trudno jednak podchodzić do tego spotkania Lechistom bez niepokoju, jeśli wciąż żywe są obrazki z poprzedniego spotkania tych dwóch zespołów na Stadionie Energa Gdańsk. Wówczas Korona pokonała Lechię aż 5:0. To było najwyższe zwycięstwo przyjezdnego zespołu w Gdańsku w Ekstraklasie! Jednocześnie Korona poprawiła też wtedy swój rekord pod względem najwyższej wyjazdowej wygranej w lidze, a także wyrównała najlepszy wynik zwycięstwa ogółem. W meczach z Lechią odniosła też najwięcej zwycięstw w historii swoich występów w Ekstraklasie (10, tyle samo z Górnikiem Zabrze). W czterech ostatnich meczach z nią nie straciła ani jednej bramki i zanotowała w nich trzy zwycięstwa.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Lechia Gdańsk ma najmniej goli straconych w tym sezonie (3)
- We wszystkich meczach z udziałem Korony Kielce w tym sezonie bramki zdobywały oba zespoły
- To będzie pięćdziesiąty mecz tego sezonu
