

Z sześciu klubów, które dziś zagrają w meczach PKO Bank Polski Ekstraklasy w górnej połowie tabeli w czasie przerwy zimowej przebywał tylko Lech Poznań. Kolejorz zmierzy się z jedenastym Rakowem Częstochowa. Gospodarzami dwóch pozostałych spotkań będą ekipy ze strefy spadkowej: K
KORONA KIELCE - GÓRNIK ZABRZE
Korona Kielce to jeden z trzech (wraz z Rakowem Częstochowa i Wisłą Kraków) zespołów z kompletem zwycięstw w dwóch kolejkach rozegranych bezpośrednio przed przerwą zimową. I to mimo faktu, że otrzymała w nich łącznie trzy czerwone kartki! Aż 52,8% czasu w tych spotkaniach musiała przez to grać w osłabieniu, ale zdołała pokonać po 1:0 Cracovię i Pogoń Szczecin.
Taki rezultat zresztą na dobre przyplątał się do ekipy z województwa świętokrzyskiego. Padł on w trzech poprzednich starciach tej drużyny. Pięć meczów z rzędu liczy z kolei jej seria spotkań w których bramki zdobywał wyłącznie zwycięski zespół. Kielczanie w tym sezonie w ogóle jeśli już wygrywają, to bez straty gola.
Górnik Zabrze to jeden z ulubionych rywali Korony Kielce. Właśnie starcia z tą ekipą dały kielczanom najwięcej zwycięstw (11) oraz goli strzelonych (40) w Ekstraklasie. Średnio u siebie z tym przeciwnikiem trafia 2,08 raza w starciu. Jednak w trzech ostatnich potyczkach tej dwójki to drużyn, zabrzanie zawsze potrafili co najmniej dwukrotnie posyłać piłkę do siatki przeciwników. Za pięć goli w tych spotkaniach odpowiada Igor Angulo. Jeśli i teraz wpisze się na listę strzelców, wówczas zanotuje na swoim koncie trzeci sezon z rzędu z dwucyfrową liczbą bramek w Ekstraklasie.
Na koniec roku jednak z miana pierwszej strzelby zabrzan nieco odciążył go Jesus Jimenez. Zawodnik ten bowiem w trzech ostatnich starciach przed przerwą zimową łącznie cztery razy pokonał bramkarzy przeciwników. Dzięki temu Górnik jest jedyną ekipą, która posiada w swych szeregach dwóch zawodników z co najmniej ośmioma trafieniami. Łączny bilans bramkowy tego duetu jest lepszy niż... cały dorobek Korony Kielce (17-12).
WARTO WIEDZIEĆ
• Marek Kozioł (Korona Kielce) ma aktualnie najdłuższą serię bez straty bramki w Ekstraklasie wśród bramkarzy (260 minut)
• To 1800. mecz Górnika Zabrze w Ekstraklasie
• Mecz drużyn z największą liczbą spalonych w tym sezonie (średnio: 2,2-2,4/mecz, tyle samo co Korona też: Lechia)
LECH POZNAŃ - RAKÓW CZĘSTOCHOWA
Sporo znaków na niebie, ziemi i w statystykach wskazuje, że mecz ten może rozstrzygnąć się w samej końcówce. Do rywalizacji staną bowiem dwa zespoły z największą liczbą goli strzelonych po 75. minucie. Ostatni kwadrans i doliczony czas dał już Lechowi Poznań aż 14 bramek, co czyni z niego drużynę bezkonkurencyjną w tym okresie gry. Raków Częstochowa plasuje się w tej kategorii (ex aequo z Legią Warszawa) na drugim miejscu z wynikiem mniejszym o pięć trafień.
Dla obu tych drużyn gole strzelone w końcówkach stanowią największą część dorobku, odpowiednio: 42% i 38%. Częstochowianie w każdym z trzech ostatnich starć w których trafiali do bramki rywala, po razie wpisywali się na listę strzelców w samej końcówce, po 80. minucie (90., 82. i 82.). Dziś stają jednak nie tylko przeciwko najlepszej ofensywie, ale także defensywie w tym okresie gry. Kolejorz bowiem w tym momencie stracił wszak zaledwie jedną bramkę! W meczach tego duetu padło też w sumie najwięcej bramek w ostatnich kwadransach (15-16).
W posiadaniu Lecha Poznań znajduje się najdłuższa w tym momencie seria bez porażki w najwyższej lidze (7 meczów). Rok 2019 zakończył jednak dwoma remisami, co dość rzadkie, bo w pięciu kolejkach bezpośrednio poprzedzających przerwę zimową, takie• rozstrzygnięcia w całej lidze w sumie padły zaledwie czterokrotnie! W tym czasie Raków zanotował komplet punktów, jako jedna z trzech drużyn obok Wisły Kraków i Korony Kielce.
W przypadku wygranej zespół spod Jasnej Góry awansuje na 44. miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, wyprzedzając ROW Rybnik. Trzy ostatnie starcia z Lechem w Ekstraklasie kończył jednak bez zdobyczy punktowej. Z Kolejorzem poniósł też swoją najwyższą porażkę w historii występów w najwyższej lidze (0:5 w 1997 roku).
WARTO WIEDZIEĆ
• Lech Poznań ma najwięcej meczów ze strzelonym golem w tym sezonie (18)
• W 3 ostatnich meczach wyjazdowych Rakowa Częstochowa zawsze padał wynik 3:0
• W meczach między tymi drużynami zwycięzca zawsze zdobywał minimum 2 bramki
WISŁA KRAKÓW - JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
W Ekstraklasie Jesus Imaz zadebiutował w barwach Wisły Kraków. Łącznie w latach 2017-2018 rozegrał dla tego klubu 47 meczów i strzelił w nich 14 goli. Bezpośrednio spod Wawelu, dwanaście miesięcy temu, Hiszpan zawędrował zaś do Jagiellonii Białystok. Mimo mniejszej liczby meczów (34) i krótszego stażu w obecnym klubie przewyższył jednak już wynik osiągnięty w barwach Białej Gwiazdy o siedem trafień.
Hiszpan został też autorem pierwszego hat-tricka w historii występów Dumy Podlasia w najwyższej lidze. A udało mu się dokonać tej sztuki w... poprzednim starciu między tymi drużynami, w 6. kolejce.
To był zresztą mecz wyjątkowo obfity w tak niezwykłe wydarzenia. Po drugiej stronie barykady bowiem trafienie uzyskał Aleksander Buksa. W tamtej chwili napastnik Białej Gwiazdy liczył sobie zaledwie 16 lat 220 dni, dzięki czemu okazał się najmłodszym ligowym snajperem od Włodzimierza Lubańskiego w 1963 roku!
W tamtym meczu gola strzelił też Paweł Brożek. Jego łączny bilans z najbliższym rywalem aktualnie to 21 meczów i 11 goli. Dziś "Broziu" ma z kolei szansę zostać ósmym zawodnikiem w historii ze 150 bramkami zdobytymi w najwyższej lidze. Do tego wyniku brakuje mu już tylko jednego strzału posłanego w sieci bramki przeciwnika. Bezpośrednio przed nim jako ostatni grono to zasilił w 2011 roku jego dawny kolega klubowy z Wisły, Tomasz Frankowski. Ale w czasie, kiedy strzelał 150. gola gral on już dla... Jagiellonii Białystok!
WARTO WIEDZIEĆ
• 5 ostatnich meczów na stadionie Wisły Kraków rozstrzygnęło się różnicą 1 gola
• Iwajło Petew to pierwszy bułgarski trener w historii Ekstraklasy
• W żadnej z 9 ostatnich kolejek w meczach z udziałem tych zespołów nie padł remis