

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - LECHIA GDAŃSK
Czy obie drużyny w rundzie finałowej na dobre włączą się do walki o medale tej edycji mistrzostw Polski? Dystans do podium wciąż jest spory. Dumie Podlasia brakuje po zakończeniu trzydziestej drugiej kolejki pięciu punktów do drugiego i trzeciego miejsca, strata Lechii Gdańsk jest zaś o jeden punkt mniejsza. Pozornie wygląda to na spory dystans, ale i tak ich sytuacja wydaje się znacznie lepsza niż na koniec rundy zasadniczej, gdy były dwiema najniżej sklasyfikowany ekipami górnej połowy tabeli, a ich strata do wicelidera wynosiła - dziewięć (Jagiellonia) i dziesięć (Lechia) punktów. W bieżącym sezonie ten duet ekip ma identyczną liczbę zwycięstw (po 13). Różnica w tabeli wynika wyłącznie z jednego remisu więcej na koncie gdańszczan.
Lwy Północy w tej rundzie finałowej oba spotkania rozstrzygnęły na swoją korzyść w skromnym wymiarze po 1:0. "Zero" po stronie strat nie dziwi tym bardziej, że między słupkami mają najlepszego specjalistę od czystych kont wśród bramkarzy w tej fazie rozgrywek. Dusan Kuciak na trzydzieści trzy spotkania rozegrane spotkania po podziale tabeli, aż w dwudziestu nie przepuścił żadnego strzału w sieci swojej bramki!
WARTO WIEDZIEĆ:
• Jeśli Jagiellonia Białystok wygra, będzie to jej 200. zwycięstwo w Ekstraklasie
• Flavio Paixao (Lechia Gdańsk) ma najwięcej goli strzelonych w 2020 roku (9, tyle samo: Christian Gytkjaer)
• W 4 ostatnich meczach między nimi gospodarze ani razu nie przegrali
ŚLĄSK WROCŁAW - LECH POZNAŃ
Potyczka zespołów z czwartej i trzeciej pozycji o - być może - kluczowym znaczeniu dla składu podium, a nawet... losów mistrzostwa Polski. Na pewno jednak z nich wszak straci po zakończeniu starcia matematyczne szanse na złoto. Śląsk Wrocław ratuje tylko wygrana, Lechowi wystarczy remis. Choć obie drużyny występowały we wszystkich sezonach kończących się rundą finałową, to w tej fazie spotkały się tylko raz. Przed pięciu laty, gdy Lech Poznań zmierzał po mistrzostwo Polski pokonał wrocławską ekipę 3:0. Z boiskowych uczestników tego starcia w Kolejorzu nie pozostał już nikt, w Śląsku Wrocław zaś jedynie Piotr Celeban i Robert Pich. Ten ostatni nota bene wraz z Flavio Paixao jest rekordzistą wśród piłkarzy pod względem liczby występów w meczach rund finałowych (po 42).
Wrocław to jedna z tych najtrudniejszych do zdobycia twierdz w Ekstraklasie dla przyjezdnych zespołów. Śląsk wraz z Górnikiem Zabrze ma bowiem po trzydziestu dwóch kolejkach najmniej porażek w roli gospodarza (1) i to mimo, że tylko raz zachował tu czyste konto. Lech Poznań jednak potrafi skutecznie kruszyć i takie mury. To on ma najmniej porażek wyjazdowych (3) i najwięcej goli strzelonych poza swoim obiektem (26). Na listę strzelców jego zawodnicy wpisywali się aż w 15 z 16 spotkań w gościnie, co również stanowi najlepszy wynik w stawce. A ostatnio poza znakomitą ofensywą, Kolejorz imponuje też skutecznością w obronie. Mickey van der Hart już drugi raz w bieżących rozgrywkach - jako jedyny golkiper - osiągnął serię ponad 400 minut bez straty bramki. Jeśli zachowa czyste konto do początku II połowy, to pobije rekord tego sezonu, zresztą także swojego autorstwa.
WARTO WIEDZIEĆ:
• W 9 ostatnich meczach u siebie z Lechem Poznań Śląsk Wrocław tracił maksymalnie 1 gola w meczu
• W 10 ostatnich meczach Lech Poznań nie stracił żadnego gola w II połowach
• Obie drużyny mają tyle samo zwycięstw w tym sezonie (po 14)