

Ostatnią marcową sobotę rozpocznie spotkanie dwójki beniaminków tego sezonu - Miedzi Legnica oraz Zagłębie Sosnowiec. W dwóch kolejnych spotkaniach każdy z zespołów w razie wygranej znajdzie się natomiast nad swoim sobotnim rywalem. Arkę Gdynia i Śląsk Wrocław dzieli jeden punkt
MIEDŹ LEGNICA - ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC
Z wielkimi nadziejami te dwa zespoły przystępowały do rozgrywek. Miedź Legnica znalazła się pierwszy raz w historii na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Zagłębie Sosnowiec do elity powróciło zaś po dziesięciu latach nieobecności. Zderzenie z rzeczywistością sprawiło jednak, że dwaj beniaminkowie tego sezonu znajdują się obecnie w ostatniej "ćwiartce" tabeli. Oba zespoły należą do trzyzespołowego grona ekip, które co najmniej połowę meczów w tym sezonie kończyły bez punktów. Tu "przewagę" posiada Zagłębie. Sosnowiczanie przegrali bowiem aż 16 spotkań. Oznacza to, że mają cztery razy więcej porażek niż wygranych. W przypadku Miedzi wskaźnik przegranych zatrzymał się na razie na liczbie "13". Oba zespoły przewodzą też pod względem największej sumy straconych goli (48:55).
Zagłębie Sosnowiec jest za to skuteczniejsze od konkurenta. Ma już na koncie 33 trafienia. Jeśli dziś wpakuje piłkę do siatki legniczan, wtedy awansuje na 12. miejsce w liczbie zdobytych bramek. W tej chwili jego łączny dorobek wynosi 1164 goli. To o jeden mniej niż plasująca się lokatę wyżej Polonia Warszawa. Z kolei Miedzianka w tej edycji zgromadziła jak na razie najmniej trafień. Tylko dwudziestosiedmiokrotnie udało jej się pokonać golkiperów przeciwników.
U siebie jednak Miedź wygrała w dwóch ostatnich spotkaniach. Zagłębie Sosnowiec czeka natomiast na wyjazdową wygraną w Ekstraklasie od 2 maja 2008 roku. To jedyny klub bez triumfu w gościach w obecnej edycji zmagań. Natomiast jeśli już wygrywa w trwających rozgrywkach, to zawsze strzela minimum trzy gole. Tak jak w pierwszym starciu tych zespołów, gdy pokonało legniczan 3:1. Był to jednocześnie debiut w Ekstraklasie w roli trenera Valdasa Ivanauskasa.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Miedź Legnica to 1 z 2 klubów, w których meczach w tym sezonie wykorzystano wszystkie rzuty karne (7, też: Górnik Zabrze)
- W meczach Zagłębia Sosnowiec padło najwięcej goli w tym sezonie (88, średnio - 3,38/mecz)
- W pięciu ostatnich meczach obie drużyny miały po dwa zwycięstwa i trzy porażki
ARKA GDYNIA - ŚLĄSK WROCŁAW
"Czekając na przełamanie" - taki tytuł można byłoby dać dla opisu rywalizacji Arki Gdynia ze Śląskiem Wrocław. Gospodarze tej potyczki ponieśli wszak aż pięć porażek w sześciu ostatnich meczach. Jako jedyni nie wygrali żadnego meczu w 2019 roku w Ekstraklasie. Łącznie ich seria bez zwycięstwa wynosi już dziesięć meczów z rzędu. To najdłuższa passa w tym momencie. Śląsk z kolei ma wyraźne problemy z grą na wyjazdach. Przegrał pięć ostatnich spotkań poza swym obiektem. W trzech bezpośrednio poprzedzających sobotnie starcie ani razu nie trafił do siatki przeciwnika!
W ogóle, odkąd stery wrocławian objął Vitezslav Lavicka, to w starciach tego zespołu gole strzelali tylko triumfatorzy. Od 21. kolejki Śląsk przeplata wygrane z przegranymi. Zgodnie z prawem tej serii w najbliższą sobotę powinni zapisać na swoje konto trzy punkty. W dotychczasowych zwycięskich spotkaniach pod wodzą Czecha wygrywał zawsze 2:0.
Jeśli już Śląsk dochodził do głosu na wyjazdach to kończyło się zwycięstwami różnicą minimum 4 goli. Jego jedyne wygrane wyjazdowe w bieżących rozgrywkach to 4:0 i 5:0. W obu tych spotkaniach bramki zdobywał Marcin Robak, najlepszy obecnie strzelec wśród Polaków w tym sezonie (13 goli). Brakuje mu obecnie tylko dwóch trafień do 16. miejsca w klasyfikacji strzelców wszech czasów Ekstraklasy, obecnie zajmowanego przez legendarnego Ernesta Wilimowskiego.
Wśród rodzimych graczy ma on też najlepszy wynik w tych rozgrywkach w klasyfikacji kanadyjskiej (15 punktów). Na drugim miejscu pod tym względem jest natomiast jego rywal - Michał Janota (14). Z tego dziewięć punktów w jego dorobku stanowią zdobyte bramki. Arka Gdynia w ogóle, ex aequo z KGHM Zagłębiem Lubin, ma najwięcej goli strzelonych przez Polaków w tym sezonie (28) i - już samodzielnie - najwyższy udział takich trafień w dorobku (80%)
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Arka Gdynia wygrała 3 z 4 ostatnich meczów ze Śląskiem Wrocław
- W 48 ostatnich meczach wyjazdowych Śląska Wrocław zawsze padały bramki
- W tych drużynach grają dwaj najczęściej faulujący zawodnicy tego sezonu: Michał Nalepa, Michał Chrapek (po 59 fauli)
KORONA KIELCE - LECH POZNAŃ
W pierwszych piętnastu meczach między tymi drużynami Lech Poznań przegrał tylko raz, w dwudziestu - dwa razy. W ostatnim czasie rywalizacja się jednak wyrównała i nawet nabrała waloru dużej zaciętości. Aż sześć spotkań z rzędu tej dwójki drużyn rozstrzygnęło się różnicą jednego gola.
Nadal Lech ma sporą przewagę w bilansie ogólnym między nimi pod względem zwycięstw (14-5). W Kielcach już jednak częściej trzy punkty na swe konto zapisywała Korona (4-3). Jeden z tych triumfów Kolejorza odniesionych w stolicy regionu świętokrzyskiego to 5:0. Do dziś stanowi on najwyższą wygraną przyjezdnej drużyny nad Koroną na jej obiekcie w Ekstraklasie. Lech ma też dwa razy więcej goli strzelonych niż straconych w rywalizacji z sobotnim przeciwnikiem (38-19). W dwóch ostatnich meczach między tymi drużynami w Kielcach górą byli jednak gospodarze.
Swoje pierwsze zwycięstwo nad Lechem w najwyższej polskiej lidze Korona Kielce odniosła w sezonie 2007/2008. Jej szkoleniowcem był wówczas Jacek Zieliński. W czasach kariery piłkarskiej "Zielek" rozegrał 363 mecze w Ekstraklasie. Daje mu to aktualnie 19. miejsce na liście wszech czasów, ex aequo z Tomaszem Wieszczyckim. W tę sobotę może do nich dołączyć dzięki temu spotkaniu trzeci gracz - Łukasz Trałka. "Trała" obecnie ma na koncie tylko jedno spotkanie mniej od tej dwójki.
Wszystkie gole Korony Kielce w tym roku na jej boisku strzelił Wato Arweładze. Łąznie ma on trzy trafienia w dwóch ostatnich meczach. We wszystkich zwycięskich meczach tej drużyny u siebie w bieżącym sezonie minimum jednego gola strzelał zaś Elia Soriano. To pokazuje jak mocno Korona bazuje na obcokrajowcach. Od przerwy zimowej nie zdarzyło się, by bramkę dla kielczan zdobyli Polacy. Korona ma również najwyższy współczynnik trafień stranierich (88,2%).
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- W trzech ostatnich meczach Korony Kielce łącznie padło 17 goli (średnio - 5,67/mecz)
- Lech Poznań nie zremisował żadnego z jedenastu ostatnich meczów (najdłuższa obecnie seria w lidze)
- W ośmiu ostatnich meczach między tymi drużynami ani rauz nie padł remis