

Pogoda w Małopolsce nie rozpieszcza, ale wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego na stadionie przy ulicy Józefa Kałuży w Krakowie zrobi się bardzo gorąco. Przed nami starcie najlepszych debiutantów sezonu 2025/2026 w Ekstraklasie: Filipa Stojilkovicia i Karola Czubaka.
Letnie okno transferowe w PKO Bank Polski Ekstraklasie rozpaliło oczekiwania kibiców. Piłkarze, którzy trafili do naszej ligi podnieśli poziom rozgrywek, a dobiegająca do końca runda jesienna sezonu 2025/2026 może się podobać. W pierwszych 130 meczach łącznie padło 377 goli (śr. 2,9/mecz), a swój niemały udział w tym mają zawodnicy, których lepiej poznaliśmy dopiero niedawno.
Fani Cracovii i Motoru Lublin mieli powody, by wierzyć w sukces swoich nowych napastników. Filip Stojilković miał w CV występy przede wszystkim występy w drugiej i pierwszej lidze w Szwajcarii, a gdy grał regularnie, imponował skutecznością. W sezonach 2020/2021 i 2021/2022 zdobywał dwucyfrową liczbę bramek na obu poziomach rozgrywkowych w ojczyźnie. Karol Czubak natomiast w całej karierze przed podpisaniem kontraktu z Motorem rozegrał 163 spotkania i średnio w co drugim trafiał do siatki (83 gole). Zdecydowaną większość bramek zdobył na poziomie I ligi, gdy w Arce Gdynia strzelał: 12, 21, 16 i 14 goli w czterech kolejnych sezonach. Teraz obaj imponują skutecznością na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce.
Filip Stojilković i Karol Czubak mają ze sobą więcej wspólnego niż mogłoby się wydawać. Obaj urodzili się w styczniu 2000 roku na północy swoich krajów, obaj imponują wzrostem (186 cm i 193 cm) i obaj w całej karierze zanotowali po 21 asyst przy podobnej liczbie rozegranych spotkań. Co najważniejsze jednak: obaj są niezwykle skuteczni pod bramką, czego efekty z przyjemnością oglądamy w PKO Bank Polski Ekstraklasie.
Dwaj najlepsi debiutanci tego sezonu mają po 7 goli strzelonych. Obaj zanotowali także po 2 asysty. Większą efektywność ma Polak, bo do zdobycia swoich bramek potrzebował dwóch meczów mniej. Strzały Szwajcara są natomiast skuteczniejsze, bo Czubak oddał ich o 3 więcej, a wcale nie częściej uderza celnie. Napastnik Motoru ma natomiast na koncie dwa dublety (najwięcej w lidze; też: Tomas Bobcek).
Filip Stojilković vs Karol Czubak
Strzały niezablokowane: 23 - 26
Strzały celne: 14 - 13
Minuty/gol: 174 min - 129 min
Kontakty z piłką w polu karnym rywala: 68 - 57
Gole strzelone głową: 1 - 2
Gole z rzutów karnych: 0 - 0
Cracovia i Motor Lublin punktowały w 10 meczach tego sezonu (CRA: 6 zwycięstw, 4 remisy; MOT: 3 zwycięstwa, 7 remisów). Pasy zwyciężały dwukrotnie bez udziału przy bramce Filipa Stojilkovicia, a zespołowi trenera Stolarskiego udało się to tylko raz - w 1. kolejce, gdy Karola Czubaka nie było jeszcze w kadrze zespołu na mecz z Arką Gdynia. Co więcej: Cracovia dwa razy przegrała, gdy Stojilković zdobywał punkt w klasyfikacji kanadyjskiej, a Motor Lublin - znów tylko raz, gdy udział przy bramce miał Czubak.
Karol Czubak to absolutny lider ofensywy swojej drużyny. Polak strzelił 5 z 10 ostatnich goli Motoru. Filip Stojilković pozwala Cracovii dobrze rozpocząć spotkania, bo ma najwięcej goli strzelonych do 30. minuty (4, tyle samo: Bergier) i w I połowach (5, tyle samo: Bobcek).
Walka o koronę króla strzelców sezonu 2025/2026 jest wyjątkowo wyrównana. Identycznym dorobkiem strzeleckim co Stoijlković i Czubak może pochwalić się jeszcze 5 piłkarzy, a dwóch zdobyło już więcej bramek. Napastników Cracovii i Motoru Lublin można pochwalić za szybką aklimatyzację i równą walkę ze starymi wyjadaczami. Idą łeb w łeb z między innymi: Jesuem Imazem, Łukaszem Sekulskim i Mikaelem Ishakiem, co dla każdego może być powodem do dumy. Szansa do kontynuowania swoich serii nadchodzi w bezpośrednim starciu dwóch najlepszych debiutantów przy okazji meczu Cracovii z Motorem Lublin w 16. kolejce 2025/2026.