

Dziś zagrają trzy pierwsze zespoły tabeli, w tym dwa w meczu bezpośrednim. Oznacza to, że w TOP-3 może dojść do sporych zawirowań po sobotnich starciach. Terminarz na ten dzień zawiera spotkania: Jagiellonia Białystok - Ruch Chorzów, Lech Poznań - Śląsk Wrocław i PGE FKS Stal Mie
Status niepokonanej drużyny u siebie wygasł Jagiellonii Białystok po zeszłej kolejce i porażce 1:2 z Lechem Poznań. Mimo wszystko statystyki w roli gospodarza Dumy Podlasia nadal przedstawiają się dość imponująco. Średnia punktowa to 2,5/mecz, średnia bramkowa - 2,7/mecz. Aż w ośmiu z dziesięciu starć w bieżących rozgrywkach na swoim obiekcie zespół Adriana Siemieńca przynajmniej dwa razy pokonywał bramkarzy przeciwników. W dwudziestu pięciu poprzednich potyczkach na swoim obiekcie tylko Piast Gliwice zachował czyste konto. Jeśli Jaga i dziś choć raz wpisze się na listę strzelców, dobrnie do granicy pięćdziesięciu trafień. Poprzednią ekipą, która dokonała tego w dwudziestu dwóch kolejkach była Wisła Kraków w sezonie 2007/2008.
Ruch Chorzów przyjeżdża więc na arenę, gdzie bardzo ciężko wyrwać jakiekolwiek punkty. Tymczasem sami Niebiescy jeszcze nie wygrali na wyjeździe w tym sezonie. Ich bilans zawiera po pięć remisów oraz porażek. W najwyższej polskiej lidze poprzednio jako gość zanotował pełną pulę 18 marca 2017 roku, gdy 1:0 ograł KGHM Zagłębie Lubin. Na obiekcie Jagiellonii zwyciężył tylko dwukrotnie na trzynaście podejść - w obu przypadkach bez straty gola (1:0 i 3:0). Obecnie Duma Podlasia legitymuje się serią pięciu triumfów z rzędu nad Ruchem u siebie z bilansem bramkowym 15:2. W ogólnym rejestrze białostoczanie mają passę sześciu zwycięstw nad konkurentem z Chorzowa z bilansem bramkowym 15:3. Niebiescy to też rywal, z którym odnieśli najwyższą wygraną na tym szczeblu (6:0 - 2013/2014).
WARTO WIEDZIEĆ:
Dla Jagiellonii Białystok najwięcej zawodników w tym sezonie strzeliło minimum 5 goli (6)
Ruch Chorzów nie wygrał żadnego z 19 ostatnich meczów w Ekstraklasie (1 zwycięstwo w swych 32 ostatnich meczach w Ekstraklasie)
Więcej informacji: tutaj
Lech Poznań od 12. kolejki zajmuje trzecie miejsce. W poprzedniej kolejce mierzył się z liderem - Jagiellonią Białystok - teraz zaś przyjdzie mu stanąć w szranki z ekipą z drugiego miejsca, czyli Śląskiem Wrocław. Tak się złożyło, że ten tercet ma najwięcej meczów bez porażki w lidze (po 17). Nastroje w tych trzech ośrodkach panują jednak zgoła odmienne. Kolejorz zaczął 2024 rok od dwóch zwycięstw. Zespół Jacka Magiery wszedł natomiast w okres po przerwie zimowej dwiema porażkami po 0:1. Wciąż jednak trzeba pamiętać, że to jedyne porażki wrocławian w ich osiemnastu poprzednich potyczkach. Średnia punktowa za ten okres wynosi 2,22 punktu/mecz. W tym czasie stracił także tylko jedenaście goli, czyli średnio jednego na 147,3 minuty gry. W ośmiu ostatnich meczach nikt nie pokonał bramkarza wrocławian więcej niż raz.
Lech u siebie notuje średnio 2,09 punktu na spotkanie oraz 2,18 gola strzelonego na spotkanie. Z drugiej strony Śląsk jak ryba w wodzie czuje się na wyjazdach. Zdobył tu najwięcej punktów (2,3/mecz), zanotował najwięcej zwycięstw (7, tyle samo: Pogoń Szczecin) i meczów bez porażki (9 na 10 rozegranych spotkań). We wszystkich meczach w delegacji trafiał do siatki rywali. W ośmiu ostatnich starciach poza swoim obiektem bilans tej ekipy wynosi siedem zwycięstw i jeden remis z bilansem bramkowym 14:4. Wrocławianie wygrali trzy ostatnie starcia z Lechem w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Obiekt przy Bułgarskiej nie plasuje się jednak w czołówce ich ulubionych kierunków. Mają tu przeszło trzy razy mniej zwycięstw od gospodarzy (7-23). Są w stanie zdobyć bramkę zaś raz na 136 minut gry.
WARTO WIEDZIEĆ:
Jeśli Lech Poznań tracił gole w 5 ostatnich meczach to tylko po 75. minucie (w 9 ostatnich meczach stracił 1 gola przed 75. minutą gry - z Widzewem)
Śląsk Wrocław - najbardziej korzystna różnica goli straconych, a goli oczekiwanych rywala (+9,58)
Więcej informacji: tutaj
Cztery zespoły rozpoczęły 2024 rok od dwóch zwycięstw. Nie ma w tym gronie obrońców mistrzowskiego tytułu - Rakowa Częstochowa. Jest natomiast ich rywal. PGE FKS Stal Mielec ograła 2:1 u siebie Puszczę Niepołomice oraz 1:0 na wyjeździe Śląsk Wrocław. W ogóle przełom 2023 i 2024 roku wypada bardzo pomyślnie dla zawodników Kamila Kieresia. W sześciu ostatnich meczach zdobyli trzynaście punktów, czyli 2,17/mecz. U siebie w siedmiu ostatnich starciach zanotowała pięć zwycięstw oraz dwie porażki, co także oznacza porównywalną średnią - 2,14 punktu/mecz. Identycznie wygląda też liczba goli strzelonych przy ulicy Solskiego w tym czasie przez gospodarzy. W sześciu z siedmiu tych starć pokonywali bramkarzy przeciwników przynajmniej dwa razy.
Raków natomiast przybywa do województwa podkarpackiego naznaczony serią pięciu meczów bez zwycięstwa w roli gości. Częstochowianie też we wszystkich meczach w delegacji zarówno strzelali, jak i tracili gole. O ile druga część tej serii nie wypada dlań pozytywnie, to pierwsza może być powodem do chluby. Ekipa Dawida Szwargi zresztą nie tylko na wyjeździe, ale też u siebie w każdym starciu zdobywała bramki. Jest on pierwszą ekipą, która rozpoczęła sezon od dwudziestu meczów z trafieniem w XXI wieku. Doliczając końcówkę zmagań 2022/2023 na jej koncie znajdują się zaś dwadzieścia dwa spotkania ze zdobyczą bramkową. Poprzednio tak okazałą serię miała w całej lidze Cracovia w 2015 roku. Gdyby strzelili gola i dziś, to zostaną pierwszym zespołem w Ekstraklasie z passą opiewającą minimum na dwadzieścia trzy spotkania od Wisły Kraków na przełomie 2004 i 2005 roku!
WARTO WIEDZIEĆ:
Ilja Szkurin (PGE FKS Stal Mielec) - jeśli strzela gola w Ekstraklasie, jego drużyna nie przegrywa (8 meczów z golem - 6 zwycięstw, 2 remisy; obecnie - 6 zwycięstw z rzędu)
Średnie xG Rakowa Częstochowa za 8 ostatnich spotkań: 2,09/mecz
Więcej informacji: tutaj