

W trakcie 31. kolejki Robert Pich może zagrać swój 250. mecz w Ekstraklasie. Pomocnik ten zostałby wówczas dopiero czwartym obcokrajowcem w historii z takim wynikiem na koncie po swoim rodaku - Dusanie Kuciaku (obecnie 294), Portugalczyku Flavio Paixao, Serbie Miroslavie Radoviciu. Rzecz jednak w tym, że Słowak wszystkie swoje spotkania zanotował w jednym klubie - Śląsku Wrocław. W tym zestawieniu z kolei na razie ze wszystkich zagranicznych piłkarzy przebija go wyłącznie "Rado". Tenże gracz rozegrał w najwyższej polskiej lidze aż 276 meczów dla Legii Warszawa. Rezultat Roberta Picha plasuje go zarazem na pierwszym miejscu wśród wszystkich obecnie zgłoszonych piłkarzy w liczbie występów w Ekstraklasie w swoim aktualnym zespole. Za Słowakiem już dziewięć sezonów z rzędu z występem w Śląsku Wrocław w Ekstraklasie.
Nie ma jednak znaczącej przewagi nad następnym zawodnikiem w stawce. Bezpośrednio za nim znajduje się wszak jego rywal z sobotniego spotkania - Taras Romanczuk. Reprezentant Polski ukraińskiego pochodzenia zagrał 245 spotkań dla Jagiellonii Białystok w Ekstraklasie. Ustępuje więc Słowakowi zaledwie czterema występami w swym obecnym zespole. W przeciwieństwie do Picha zdążył jednak już zasiąść na fotelu lidera pod względem największej liczby meczów w obecnej ekipie w elicie. Zepchnął on ze szczytu Rafała Grzyba z wynikiem 242 spotkań. Zarówno Pich, jak i Romanczuk nie grali na najwyższym szczeblu w Polsce w żadnym innym klubie. Obaj w swych zespołach zameldowali się w 2014 roku. Słowak jednak w międzyczasie zaliczył jeszcze dwa epizody w Niemczech. Jego przeciwnik z soboty pozostaje nieprzerwanie piłkarzem Jagiellonii Białystok.
Dwieście spotkań to wynik do zrobienia w sześciu ostatnich sezonach, oczywiście przy unikaniu absencji kartkowych, kontuzji oraz stałym placu gry. Tymczasem niezbyt wielu zawodników ma go obecnie na horyzoncie. Podium poza Pichem i Romanczukiem uzupełnia jeszcze Artur Jędrzejczyk z 227 spotkaniami dla Legii Warszawa. Oprócz tego tercetu pułap "200" przekroczyli zaś tylko: Maciej Sadlok (221 meczów dla Wisły Kraków) i Flavio Paixao (209 meczów dla Lechii Gdańsk). Wspólnie stanowią więc ibu razem mniej niż jeden procent wszystkich zawodników zgłoszonych do gry. Niewiele lepiej wygląda to po obniżeniu progu do 150 meczów w swym obecnym zespole. Grono to poszerza się wówczas o Filipa Starzyńskiego (184 mecze w KGHM Zagłębiu Lubin), Dusana Kuciaka (163 mecze w Lechii Gdańsk), Kamila Drygasa (163 mecze w Pogoni Szczecin), Martina Pospisila (162 mecze w Jagiellonii Białystok), Dominika Furmana (160 meczów w Wiśle Płock). Łącznie w lidze jest zaś 34 zawodników z trzycyfrową liczbą spotkań dla swoich obecnych ekip, czyli niespełna 6% uprawnionych. Właśnie wczoraj grono to uzupełnił Tom Hateley z Piasta Gliwice.
PIŁKARZ Z NAJWIĘKSZĄ LICZBĄ WYSTĘPÓW W OBECNYM KLUBIE ZE ZGŁOSZONYCH (TOP-10):
A przecież jeszcze w poprzednim sezonie w PKO Bank Polski Ekstraklasie można było spotkać zawodników z przynajmniej "300" występami na najwyższym szczeblu w swych ówczesnych ekipach. Prymat należał tutaj do Rafała Boguskiego. On swój rezultat dociągnął aż do 335 spotkań w elicie rozegranych dla Wisły Kraków! Nieznacznie ustępował mu Piotr Celeban z wynikiem 312 meczów w Śląsku Wrocław. Okrągły jubileusz tego defensora wypadł akurat w 2. kolejce poprzedniej edycji zmagań. Dziś Boguski gra już w I lidze (Puszcza Niepołomice), zaś Celeban szczebel niżej (Śląsk II Wrocław). Robert Pich i Taras Romanczuk najwcześniej w tym gronie mogą znaleźć się natomiast w trakcie rozgrywek 2023/2024.
Rekordzistą pod względem liczby występów w jednym klubie w Ekstraklasie od 1994 roku pozostaje niezmiennie Marek Chojnacki. Gracz ten wystąpił aż 452 razy w ŁKS Łódź. Do dziś jako jedyny przekroczył pułap "400" spotkań w elicie w jednym klubie. Bezpośrednio za nim znajdują się zaś w tej klasyfikacji: Zygfryd Szołtysik (395 w Górniku Zabrze), Witold Bendkowski (376 w ŁKS Łódź), Lucjan Brychczy (368 w Legii Warszawa), Hieronim Barczak (367 w Lechu Poznań) i Arkadiusz Głowacki (360 w Wiśle Kraków). Poza nimi jeszcze 23 zawodników ma przynajmniej 300 spotkań w jednym klubie. W samym XXI wieku rekordzistą jest natomiast Paweł Brożek z 356 starciami dla Wisły Kraków. Właśnie dla Białej Gwiazdy najwięcej zawodników zaliczyło przynajmniej 300 występów. Poza "Głową" i "Broziem" dokonali tego jeszcze: Rafał Boguski (335), Władysław Kawula (329), Zdzisław Kapka (327) i Kazimierz Kmiecik (304). Na drugim miejscu znajduje się Ruch Chorzów (Antoni Nieroba, Bronisław Bula, Mirosław Jaworski, Zygmunt Maszczyk).
Roberta Picha od rekordzisty Śląska Wrocław w liczbie występów dla tego klubu w Ekstraklasie, czyli wzmiankowanego już Piotra Celebana w tym momencie dzielą 64 spotkania. Taras Romanczuk od tego sezonu natomiast jest na pierwszym miejscu w tej klasyfikacji, po tym jak wyprzedził Rafała Grzyba. Nie tylko na Podlasiu doszło jednak do zmiany pod względem gracza z największą liczbą występów w trakcie obecnych rozgrywek. Wczoraj najlepszy wynik Radomiaka Radom wyśrubowali bowiem Dawid Abramowicz i Karol Angielski (po 31), wyprzedzając Adama Benesza i Andrzeja Niedziółkę. Dość blisko są już także: Dominik Furman w Wiśle Płock (160 meczów, 6 straty do Dariusza Romuzgi), Samuel Stefanik w Bruk-Becie Termalica Nieciecza (93 mecze, 10 straty do Mateusza Kupczaka), Flavio Paixao w Lechii Gdańsk (209 meczów, 13 straty do Romana Korynta), czy Bartosz Śpiączka w Górniku Łęczna (94 mecze, 13 straty do Veljko Nikitovicia). Wszyscy oni muszą jednak odłożyć swe aspiracje przynajmniej do kolejnej edycji zmagań. Najdłużej pozycję lidera w swoim klubie - z obecnych uczestników rywalizacji najwyższego szczebla - dzierży zaś Fryderyk Scherfke w Warcie Poznań. Od jego ostatniego występu w elicie upłynęło już ponad 80 lat!
LIDERZY OBECNYCH KLUBÓW EKSTRAKLASY W LICZBIE WYSTĘPÓW W TEJ LIDZE (TOP-10):