

Podopieczni Artura Skowronka od początku ruszyli z chrapką na trzecie zwycięstwo w rzędu. Już w pierwszej minucie Felicio Brown Forbes po znakomitym podaniu Abramowicza główkował koło bramki. Po półgodzinnej grze Jean Carlos ograł trzech rywali, wpadł w pole karne i pokonał Dusana Kuciaka. Radość Wiślaków nie trwała długo. Jarosław Kubicki ze stałego fragmentu gry dośrodkował w pole karne, gdzie na futbolówkę czekał Michał Nalepa i głową umieścił ją w siatce.
Po zmianie stron świetnym dośrodkowaniem popisał się Conrado, a pechowe zagranie do własnej bramki zanotował się Maciej Sadlok. Na domiar złego dla stopera Wisły, kilka minut później zagrał ręką w polu karnym. Pewnym egzekutorem z linii 11. metrów okazał się Flavio Paixao.