

Wszyscy byli ciekawi, jak zaprezentuje się Legia w lidze po czwartkowym awansie do Ligi Europy. Od początku spotkania chrapkę na gola mieli gospodarze. Felicio Brown Forbes ostrzeliwał obramowanie – najpierw poprzeczkę, później słupek. W myśl powiedzenia „do trzech razy sztuka”, reprezentant Kostaryki otworzył wynik w 29. minucie po dograniu Yawa Yeboaha.
Po zmianie stron sporo ożywienia w szeregach aktualnych mistrzów wniósł Mahir Emreli. Najpierw świetnie zagrał do Ernesta Muciego, lecz górą był Paweł Kieszek. Później sam pokusił się o strzał w sytuacji sam i znowu został zatrzymany przez golkipera krakowian. Ostatecznie trzy punkty zostały w pod Wawelem, a Wisła przerwę reprezentacyjną spędzi na podium ligowych rozgrywek.
WISŁA KRAKÓW 1:0 LEGIA WARSZAWA
BROWN FORBES