

Na pierwsze trafienie w tej potyczce trzeba było poczekać do 31. minuty. Wówczas wspomniany już Kostarykanin dośrodkował z prawego skrzydła, a Benedikt Zech interweniował tak pechowo, że pokonał własnego bramkarza. Tuż przed przerwą natomiast snajper Wisły wziął już sprawy bezpośrednio w swoje ręce i pokonał Dantego Stipicę bezbłędną bombą z dystansu.
Po zmianie stron boiska zaś przyjezdni złapali kontakt z gospodarzami - trafił Alexander Gorgon. To było jednak wszystko, co uzyskali "Portowcy" w ofensywie. Musieli zaakceptować fakt, że pod Wawelem 2:1 zwyciężyli miejscowi.
Wisła Kraków - Pogoń Szczecin 2:1 (2:0)
Bramki: Zech 31' (s.), Brown Forbes 45+2' - Gorgon 49'