

Pierwszy efektowny strzał to robota Radosława Majewskiego. W 22. minucie bez namysłu kopnął on piłkę zostawioną przed polem karnym przez Kamila Drygasa i trafił idealnie, nie dając bramkarzowi szans na interwencję. Dziesięć minut później Duma Pomorza podwyższyła, po tym jak Kamil Drygas kopnął pod poprzeczkę z rzutu karnego. Odpowiedź Wisły miała nadejść tuż przed przerwą, lecz po wrzutce Jakuba Błaszczykowskiego skiksował Matej Palcić.
Jako kolejny na listę strzelców wpisał się Iker Guarrotxena. Krótko po zmianie stron zdobył on piłkę w środku boiska i nieatakowany przez obrońców zdecydował się na strzał, którego nie sięgnął Mateusz Lis. Wydawało się, że to koniec emocji, goście mieli wręcz okazje do kolejnych bramek. Wtedy nastąpił zwrot akcji, bo między 86. a 89. minutą dwukrotnie piłkę w siatce umieścił Vullnet Basha. Na skuteczny pościg było już jednak dla Wisły za późno.