

Biała Gwiazda, dla której był to 2100. mecz w Ekstraklasie, przeważała od pierwszego do końcowego gwizdka. Na otwierającą bramkę trzeba było zaczekać raptem kwadrans. Wtedy składną akcję przeprowadzili Martin Kostal i Rafał Pietrzak. Słowak ładnie zagrał w uliczkę do bocznego obrońcy, a ten popisał się celnym strzałem lewą nogą. Z minuty na minuty gra Wisły stawała się coraz bardziej efektowna. Kolejny gol padł już w 22. minucie. Jego autorem był Zdenek Ondrasek, który zaliczył tym samym swoje piąte trafienie w tych rozgrywkach.
Górnik miał swoją szansę w 43. minucie, gdy po ogromnym zamieszaniu w polu karnym instynktownie strzelał Igor Angulo. Nie wpłynęło to na graczy Macieja Stolarczyka. W dalszym ciągu robili oni swoje i tak w 49. minucie było już 3:0, po tym jak do grona strzelców dołączył Vullnet Basha. Wynik nie uległ już zmianie, choć były ku temu okazje – między innymi potężne uderzenie z dystansu Tibora Halilovicia. Było to 111. ekstraklasowy pojedynek między tymi zespołami i 39. zwycięstwo Wisły.