

Pierwszą dobrą szansę miał w 14. minucie Jesus Imaz, po tym jak otrzymał prostopadłe podanie od Zorana Arsenicia. Jednak zanim Hiszpan wypracował sobie dobrą pozycję do strzału, został zablokowany przez Michała Pazdana. W odpowiedzi Wojskowi przeprowadzili sprawną kontrę, którą niecelnym kopnięciem z woleja wykończył Michał Kucharczyk. Skrzydłowy Legii był znacznie bliżej szczęścia w 41. minucie, ale piłka po jego uderzeniu odbiła się od poprzeczki. Dopiero Christian Pasquato pokazał, jak strzelać celnie, gdy w 43. minucie zakręcił obrońcami i huknął zza pola karnego, dając Legii prowadzenie. Gospodarze mogli błyskawicznie wyrównać, lecz na posterunku był Arkadiusz Malarz.
Szansą dla Wisły mogła być czerwona kartka Jarosława Niezgody z 62. minuty. Wiślacy nie potrafili jednak wykorzystać przewagi liczebnej. Co więcej, to Legia nadal prowadziła grę. Dobrą akcję rozkręcił w 74. minucie zmiennik Sebastian Szymański, ale na koniec kopnął obok bramki. Ostatecznie, skoro Biała Gwiazda nie potrafiła odmienić losów rywalizacji, a Legioniści mieli już korzystny rezultat, to nie zobaczyliśmy więcej bramek.