

W pierwszej połowie oba zespoły miały po jednej wyśmienitej sytuacji. W 10. minucie w następstwie błędu obrońcy Paweł Brożek stanął oko w oko z Pavelsem Steinborsem. Miał sporo czasu, jednak nie zdołał posłać piłki obok bramkarza. Zaraz potem bez efektów próbował dobijać jeszcze Jean Carlos Silva. Pod drugą bramką zrobiło się gorąco w 30. minucie. Wówczas Marko Vejinović oddał mocny strzał zza szesnastki, piłka odbiła się od poprzeczki, potem od linii i wyszła w pole. Aby gol był uznany, zabrakło kilku centymetrów.
Po godzinie gry Paweł Brożek miał okazję do rehabilitacji. Otrzymał świetne podanie, ale nie zdołał uderzyć, gdyż skutecznym wślizgiem popisał się Damian Zbozień. Arkowcy mieli w tym spotkaniu trochę pecha, gdyż aż trzykrotnie sędzia nie uznawał ich bramek. W końcu jednak udało im się dopiąć swego. W 72. minucie Michał Nalepa dorzucił z lewej strony, a Maciej Jankowski głową zdobył jedynego gola w tym meczu. Wiśle nie udało się odwrócić losów spotkania, nawet mimo tego, że do gry wrócił Jakub Błaszczykowski.