

Dużą korzyścią dla Białej Gwiazdy miała być obecność w wyjściowej jedenastce Pawła Brożka, który wbrew prognozom zdążył z rekonwalescencją przed tym spotkaniem. Doświadczony napastnik rzeczywiście ściągał uwagę obrońców, a w 17. minucie mógł nawet zdobyć bramkę. Na lewym skrzydle Michał Mak ubiegł obrońcom i celnie dośrodkował, a najlepszy strzelec Wisły uderzył szczupakiem. Piłka przeszła jednak obok słupka. Kluczowy moment pierwszej połowy miał miejsce w 23. minucie. Wówczas Pasy przeprowadziły błyskawiczny kontratak, a Sergiu Hanca stanął oko w oko z bramkarzem. Dopiero odważna interwencja Michała Buchalika uchroniła gospodarzy przed stratą gola.
W tym sezonie Sergiu Hanca ma świetną formę i było jasne, że na tym nie zakończy nękania obrońców rywala. Jeszcze jedną szansę otrzymał w 73. minucie. Vukan Savicević chciał zapoczątkować akcję od tyłu, lecz niedokładnie zagrał. Futbolówka spadła więc pod nogi Rumuna, a ten bez wahania strzelił. Trafił tuż przy słupku - tak że golkiper nie miał jak dosięgnąć piłki. Na tym skończyły się emocje w 78. ligowych derbach Krakowa. Dla Pasów było to pierwsze od niemal czterech lat zwycięstwo na terenie lokalnego rywala.