


Na początku spotkania gospodarze nie wykorzystali kilku sytuacji. Swoje szanse miał Chuca, choćby w 16. minucie, gdy wolejem posłał piłkę nad poprzeczką. Szczęście nie dopisało też Maciejowi Sadlokowi, który w 32. minucie próbował zaskoczyć bramkarza mocnym strzałem z dystansu. Większą precyzją wykazał się za to Lukas Klemenz. Stoper Wisły wykorzystał dośrodkowanie Jakuba Błaszczykowskiego i po raz pierwszy w tym sezonie wpisał się na listę strzelców.
Chwilę po zmianie stron Pogoń miała doskonałą okazję, by wyrównać. Srdan Spiridinović nie pocelował jednak w bramkę. Skrzydłowy Pogoni chybił również z rzutu wolnego w 60. minucie. Ostatecznie Biała Gwiazda utrzymała korzystny wynik do ostatniego gwizdka i mogła świętować upragnione zwycięstwo.