

Przed ostatnim meczem 34. serii gier każdy punkt Wisły Płock w starciu z Górnikiem Zabrze zapewniał Nafciarzom utrzymanie. Od początku dużo pracy miał Krzysztof Kamiński. Pod koniec pierwszej połowy inicjatywę przejęli gospodarze. Przeprowadzili fantastyczną akcję zakończoną strzałem Huberta Adamczyka, który został zablokowany w ostatniej chwili przez debiutującego w lidze Aleksandra Paluszka. Futbolówka znalazła się pod nogami Angela Garcii, a ten posłał ją ponad bramkę.
Po zmianie stron pachniało golem dla Wisły Płock. Podopieczni Radosława Sobolewskiego częściej utrzymywali się przy piłce, co zaowocowało golem w 67. minucie Huberta Adamczyka. Na 10 minut przed końcem jedenastki nie wykorzystał kapitan płocczan – Dominik Furman.