

Pierwszą groźną okazję stworzyli gospodarze, a Matusa Putnocky’ego uratował słupek. Pokonać golkipera Śląska próbowali również Mateusz Szwoch, Jakub Rzeźniczak i Cilian Sheridan. Najbliżej był ten ostatni, lecz piłka po jego strzale minęła słupek.
Po zmianie stron Mateusz Praszelik wyjątkowo nie asystował, ale oddał strzał szczupakiem i minimalnie się pomylił. Z kolei po stronie płocczan znakomitej okazji nie wykorzystał Damian Zbozień po zagraniu Pyrdoła. W dogodnej sytuacji obrońca posłał piłkę ponad bramką. Na pierwszego i jedynego gola czekaliśmy aż do 87. minuty. Zmiennik Torgil Gjertsen technicznym strzałem z dystansu posłał futbolówkę w róg bramki.