

Lepiej zaczęli goście, czego potwierdzeniem była akcja z 11. minuty. Zdenek Ondrasek przechwycił piłkę po błędzie Cezarego Stefańczyka i wpadł w pole karne, gdzie został sfaulowany przez próbującego interweniować Thomasa Dahne. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany i pewnie ją wykorzystał. Z czasem do głosu doszli piłkarze Kibu Vicuny. Mogli wyrównać jeszcze przed przerwą, ale po mocnym strzale z rzutu wolnego Dominika Furmana piłka uderzyła w poprzeczkę.
Płocczanie musieli więc zaczekać na gola do 48. minuty, gdy Giorgi Merebaszwili strzelił celnie po dograniu Nicolasa Vareli. Remis nie utrzymał się jednak długo, bo w 61. minucie Biała Gwiazda strzeliła drugą bramkę. Jej autorem ponownie okazał się Zdenek Ondrasek. Czeski napastnik skompletował dublet, wspiął się w klasyfikacji strzelców i zapewnił swojej drużynie trzy punkty.