

Przed meczem Wisła Płock notowała serię ośmiu kolejek bez zwycięstwa, za to Pasy były w tym czasie niepokonane. Jak się okazało, obie passy dobiegły dziś końca. Strzelanie rozpoczął w 23. minucie Grzegorz Kuświk, dla którego był to pierwszy gol w nowej drużynie. Krótko po przerwie zrobiło się 2:0, po tym jak fenomenalny strzał z dystansu oddał Ariel Borysiuk. Wtedy Cracovia rzuciła się do odrabiania strat. Kontaktowy gol nadszedł w 59. minucie, gdy Airam Cabrera trafił z rzutu karnego. W dodatku od tego czasu piłkarze Michała Probierza grali w przewadze, bo czerwoną kartkę zobaczył Adam Dźwigała.
Niedługo później był już remis, a do grona strzelców dołączył Filip Piszczek. Wydawało się, że kolejny dla Cracovii to tylko kwestia czasu, gdy nagle do siatki trafili płocczanie. Ten gol nie został jednak uznany. Protesty przyniosły jeszcze jedną czerwoną kartkę, tym razem dla Cezarego Stefańczyka. Gospodarze musieli sobie radzić w dziewięciu, a i tak dokonali czegoś niespodziewanego. Już w doliczonym czasie gry, doprowadzili bowiem do rzutu karnego, którego na zwycięskiego gola zamienił Dominik Furman. Tym samym Wisła przerwała nieszczęśliwą passę bez wygranej. Dobiegła też końca triumfalna seria Cracovii.