

Był to dziesiąty gol "Piony" w tym sezonie, w tym piąty z gry. Tym razem wykorzystał on podanie Denissa Rakelsa i zmieścił piłkę obok interweniującego Thomasa Dahne. Więcej bramek, ani z jednej, ani z drugiej strony już nie padło, choć w czterech ostatnich spotkaniach u siebie Wisła Płock legitymowała się passą minimum dwóch strzelonych goli.
Dzięki temu Cracovia przerwała też serię czterech meczów z rzędu Nafciarzy u siebie bez porażki. Wyszła też na prowadzenie w bilansie bezpośrednim z tym rywalem. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego oba zespoły we wzajemnej rywalizacji odniosły po cztery zwycięstwa i miały piętnaście bramek. Dziś Pasy mają jedną wygraną i jednego gola więcej. Pokazały też, że nie złożyły broni w walce o górną ósemkę tabeli, choć po tej kolejce ich strata do ósmego zespołu będzie wynosić minimum cztery punkty. Wisła Płock po tym starciu jest siódma i ma tyle samo zwycięstw, co porażek w bieżącym sezonie (po 11).
WISŁA PŁOCK 0:1 CRACOVIA
(Krzysztof Piątek)