

W pierwszych czterdziestu pięciu minutach byliśmy świadkami typowego meczu walki. Gra toczyła się głównie w środku boiska, a napastnicy obu drużyn z rzadka dochodzili do dogodnych sytuacji. Dopiero im bliżej było gwizdka na przerwę, tym pod bramkami robiło się goręcej. W 36. minucie szansę dla Korony miał Zlatko Janjić, lecz skiksował, nie trafiając w piłkę. W 41. minucie Giorgi Merebaszwili zwiódł obrońcę zamachem, ściął do środka i strzelił. Uderzenie okazało się zbyt lekkie, żeby sprawić kłopoty bramkarzowi z Kielc.
Druga połowa ruszyła żwawiej. W 50. minucie gospodarze wykonywali rzut wolny. Semir Stilić dośrodkował, a w tłumie najlepiej odnalazł się stoper Damian Byrtek, dając płocczanom prowadzenie. Na dziesięć minut przed końcem wyśmienitej okazji nie wykorzystał Jose Kante. To, co mu nie wyszło, naprawił w 88. minucie Giorgi Merebaszwili, który wpisując się na listę strzelców, ustalił wynik na 2:0 dla Nafciarzy.