

Pierwsza połowa obfitowała w dobre sytuacje dla obu zespołów, lecz zawodnikom brakowało trochę skuteczności. W 24. minucie prawą stroną boiska zaatakowali gliwiczanie. Dośrodkowanie dotarło do Mateusza Szczepaniaka, który strzelił głową, ale w porę interweniował Thomas Dahne. W odpowiedzi gospodarze zagrozili rywalom po rzucie rożnym. Celnie wrzucił Dominik Furman, a mocny strzał Adama Dźwigały świetnie obronił Jakub Szmatuła. Chwilę później, w 34. minucie, w analogicznej sytuacji swoich sił spróbował Alan Uryga. Przed gwizdkiem na przerwę fenomenalną szansę miał jeszcze Gerard Badia, jednak huknął w poprzeczkę.
W drugiej połowie tempo gry nieco spadło. Wszystko wynagrodziła jednak końcówka. Gorąco zrobiło się w 80. minucie. Wtedy po składnej akcji Jose Kante wyłożył piłkę Konradowi Michalakowi. Po kopnięciu młodzieżowego reprezentanta Polski zatrzęsła się poprzeczka. Wreszcie, na dwie minuty przed końcem, Nafciarzom udało się wcisnąć futbolówkę do siatki i w ten sposób ustalić końcowy rezultat. Autorem gola okazał się Alan Uryga, dla którego było to pierwsze trafienie w Ekstraklasie.