

Zawodnicy z Płocka od początku spotkania chcieli udowodnić, że to oni zasługują na zagranie kolejnego sezonu na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce. Dominik Furman straszył defensywę Zagłębia zagraniami ze stałych fragmentów. Bliski umieszczenia piłki w siatce był Igor Łasicki, jednak czujny między słupkami okazał się Lukáš Hroššo.
Po zmianie stron okazję do zdobycia gola miał Giorgi Merebaszwili. Gruzin zwiódł rywala, lecz jego uderzenie było niecelne. Z drugiej strony Dawid Ryndak mógł przyczynić się do spadku Nafciarzy z ligi. Tym razem futbolówka po jego strzale trafiła w poprzeczkę.