

Po kwadransie gry szansę po rzucie rożnym miał Jake McGing, który z bliska próbował strzelić głową, ale w ostatniej chwili przyblokował go Lubomir Guldan. Nafciarze w ogóle byli groźnie po stałych fragmentach. Krótko po zmianie stron Dominik Furman omal nie wkręcił piłki do bramki bezpośrednio z kornera. Kolejne okazje płocczan to strzały z dystansu Justinasa Marazasa i Ricardinho.
Piłkarze Kibu Vicuny drogi do bramki ostatecznie nie znaleźli, więc do głosu doszli goście. Na kwadrans przed końcem Bartłomiej Pawłowski strzelił niecelnie. W 84. minucie skutecznością wykazał się jednak Filip Starzyński i to jego kopnięcie zadecydowało o końcowym rozstrzygnięciu.