
01.07.2026
Ekstraklasa

Pierwsza odsłona zdecydowanie należała do Lecha Poznań, która zdominowała ekipę z Płocka, co zaowocowało przepięknym trafieniem tuż pod poprzeczkę Tymoteusza Puchacza w 33. minucie.
Po zmianie stron szansę na podwyższenie rezultatu miał Christian Gytkjaer, jednak znakomitą obroną popisał się golkiper Wisły Płock. Co nie udało się na początku drugiej połowy, wyszło w doliczonym czasie. Reprezententa Danii wypatrzył w polu karnym Tiba, a ten z bliskiej odległości wpakował futbolówkę do siatki.