

Pierwsza połowa przebiegała w spokojnym tempie, obie drużyny wykreowały sobie po jednej groźnej sytuacji. W 22. minucie na odważną próbę z dystansu zdecydował się Ricardinho, jednak piłka przeleciała nad poprzeczką. Bliżej szczęścia był po drugiej stronie boiska Igors Tarasovs. Obrońca Śląska w 24. minucie uderzał głową po dośrodkowaniu Krzysztofa Mączyńskiego.
Mecz rozkręcił się po zmianie stron, a inicjatywę przejęli Nafciarze. W 66. minucie zademonstrowali, jak należy wykonywać rzut wolny pośredni w polu karnym rywala - po dotknięciu piłki przez kolegę, Dominik Furman kopnął mocno w kierunku dalszego słupka i otworzył wynik. Wkrótce Wisła podwyższyła prowadzenie. Tym razem gol padł po rzucie karnym, a jego skutecznym wykonawcą był Ricardinho.