

W pierwszej połowie obie drużyny strzeliły po jednym golu. Wynik otworzyli gospodarze za sprawą Giorgiego Merebaszwilego, który w 16. minucie zmieścił przy krótkim słupku piłkę odbitą wcześniej przez jednego z obrońców. Tym samym Gruzin stał samodzielnie najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii Wisły Płock. Goście odpowiedzeli na dziesięć minut przed przerwą. Na listę strzelców wpisał się Gerard Badia i uczynił to w nietypowy dla siebie sposób - po strzale głową.
Po zmianie stron znów błysnął Giorgi Merebaszwili. Tym razem skrzydłowy Nafciarzy zakręcił obrońcami przed polem karnym i huknął poza zasięgiem rąk Frantiska Placha. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. Gracze Radosława Sobolewskiego przeszli do defensywy, a Piast nie był w stanie zagrozić ich bramce.